Więcej w tej kwestii wraz z moją opinią dla mediów mogą Państwo poczytać na stronie Gazety Wyborczej pod poniższym linkiem:
]]>Informujemy, iż w dniu 9 lipca 2025 r. Sąd Najwyższy uwzględnił naszą kolejną kasację jako oczywiście uzasadnioną uchylając wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z powodu wadliwej obsady tego sądu przez neo-sędziego SSO Macieja Pragłowskiego.
Ciekawostką jest to, że w sprawie tej żadna ze stron nie składała wcześniej wniosku o wyłączenie sędziego, a wyrok wydany przez neo-sędziego został uznany za obciążony bezwzględną przyczyną odwoławczą określoną w art. 439 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania karnego. Oznacza to, że ranga uchybienia w przypadku wydaniu wyroku z udziałem neo-sędziego, który nie przeszedł testu niezależności jest tak poważna, że wyrok taki podlega uchyleniu bez względu na wcześniejsze stanowisko stron w zakresie uznawania czy też nieuznawania składu sądzącego z danym neo-sędzią, a składanie wniosku o wyłączenie neo-sędziego nie jest konieczne dla późniejszego podważenia wyroku wydanego z jego udziałem w postępowaniu odwoławczym.
Aprobując powyższy pogląd Sądu Najwyższego można w zasadzie stwierdzić, że obecnie prawie każdy wyrok karny wydany z udziałem neo-sędziego, który nie przejdzie testu niezawisłości jest teoretycznie możliwy do wzruszenia na korzyść oskarżonego w drodze nadzwyczajnych środków odwoławczych np. wznowienia postępowania niezależnie od tego czy wcześniej były czy też nie były podnoszone przez stronę zastrzeżenia do składu sędziowskiego. Jak stanowi art. 542 § 3 kodeksu postępowania karnego postępowanie wznawia się z urzędu tylko w razie ujawnienia się jednego z uchybień wymienionych w art. 439 § 1, przy czym wznowienie postępowania jedynie z powodów określonych w pkt 9-11 może nastąpić tylko na korzyść oskarżonego. Nieco trudniej wznowić będzie postępowanie na niekorzyść oskarżonego, gdyż w tym zakresie występuje więcej ograniczeń np. przewidziany w art. 542 § 5 kodeksu postępowania karnego zapis, iż niedopuszczalne jest wznowienie postępowania z urzędu na niekorzyść oskarżonego po upływie roku od daty uprawomocnienia się orzeczenia.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2025 r. sygn. III KK 89/25, niepubl.
]]>
Uzasadnienie jest bardzo interesujące i może stanowić istotną wskazówkę na przyszłość do postępowania w tego typu sprawach dla stron i ich pełnomocników. Sąd Najwyższy co prawda nie przeprowadził ostatecznego testu niezależności SSO Małgorzaty Fronc, ale spowodowane to było błędem innego sędziego, który odrzucił nasz wniosek o wyłączenie SSO Małgorzaty Fronc złożony jeszcze na etapie postępowania apelacyjnego bez jego merytorycznej analizy, do czego był przecież zobowiązany na mocy prawa polskiego i europejskiego. Efektem tego było to, że strona nie miała prawa do sądowej kontroli stawianych w jej wniosku o wyłączenie SSO Małgorzaty Fronc zarzutów czy sędzia rozpoznająca sprawę w postępowaniu odwoławczym stanowi sąd ustanowiony ustawą, niezależny i bezstronny, skoro sędzia została powołana na to stanowisko w wadliwej konstytucyjnie procedurze, a podane szczegółowo okoliczności związane z jej postępowaniem w określonej sprawie (wydruki prasowe dołączono do kasacji, tak jak i do wniosku o wyłączenie) podważają jej niezależność i bezstronność jako Sędziego. Sąd Najwyższy uznał w takiej sytuacji, że sąd, który rozpoznał sprawę, wobec nierozpoznania wniosku o wyłączenie sędziego, był sądem nienależycie obsadzonym w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Przy okazji Sąd Najwyższy podzielił nasze stanowisko, iż w takiej sytuacji można było oczekiwać, że SSO Małgorzata Fronc sama powinna była złożyć żądanie jej wyłączenia, co by uruchomiło kolejną procedurę w kwestii wyłączenia sędziego i dawałoby szansę na prawidłowe procedowanie. Tak się jednak nie stało i dlatego doszło do uchylenia wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Sąd Najwyższy dopatrzył się poza tym jeszcze jednej bezwzględnej przyczyny odwoławczej. Mianowicie sędzia prowadziła sprawę pod nieobecność obrońcy w sytuacji obrony obligatoryjnej, co skutkowało zaistnieniem uchybienia z art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. w zw. z art. 79 § 3 k.p.k. i również uzasadniało uchylenie wyroku.
Reasumując należy stwierdzić, że Sąd Najwyższy nie przesądził jeszcze ostatecznie czy udział SSO Małgorzaty Fronc w składzie odwoławczym zawsze powoduje obciążenie wyroku wydanego z jej udziałem bezwzględną przyczyną odwoławczą, ale uznał, że istniała (a jak się wydaje dalej istnieje) potrzeba przeprowadzenia kompleksowego testu niezależności w/w orzecznika. Nadal więc pozostaje nam oczekiwanie na przeprowadzenie takiego testu w innej sprawie, aby opinia publiczna, strony i pełnomocnicy mogli mieć na przyszłość pewność czy skład z udziałem w/w sędzi jest Sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu art. 91 ust. 2 Konstytucji w zw. z art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Poniżej wklejamy Państwu link do treści całego uzasadnienia wyroku SN w sprawie III KK 26/25:
]]>W dniu 24 kwietnia 2025 r. Sąd Najwyższy na rozprawie uwzględnił naszą kasację w sprawie, o której pisaliśmy w poprzednim wpisie bloga z dnia 5 marca 2025 r. i uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie przekazując mu sprawę do ponownego rozpoznania. Po opublikowaniu pisemnego uzasadnienia rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego przekażemy więcej szczegółów.
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2025 r. sygn. III KK 26/25
]]>Przyjrzyjmy się sankcją prawnym za tego rodzaju przestępstwo i jak się zmieniały w czasie. Jeszcze w 2022 r. sytuacja wyglądała następująco: art. 177 § 1 kodeksu karnego przewidywał, że kto naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powodował nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 podlegał karze pozbawienia wolności do lat 3, a w § 2 powołanego przepisu wprowadzono typ kwalifikowany, który wprowadzał sankcję w postaci kary pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 jeżeli następstwem wypadku była śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu. Ten przepis nie zmienił się do dzisiaj i dotyczy on wszystkich sprawców wypadków śmiertelnych. Natomiast w obowiązującym jeszcze w 2022 r. przepisie art. 178 kodeksu karnego przewidywano dodatkowe zaostrzenie sankcji w sytuacjach szczególnych. Otóż zgodnie z jego ówczesnym brzmieniem skazując sprawcę, który popełnił przestępstwo określone w art. 173, art. 174 lub art. 177 znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, sąd orzekał karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę, a w wypadku przestępstwa określonego w 177 § 2 w wysokości nie niższej niż 2 lata, do górnej granicy tego zagrożenia zwiększonego o połowę. W istocie oznaczało to, że wówczas pijanemu sprawcy wypadku (lub takiemu który zbiegł z miejsca zdarzenia) groziła kara od 2 lat do lat 12.
Sytuacja zmieniła się z dniem 1.10.2023 r., gdy weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego. Wtedy ustawodawca wprowadził art. 178 § 2 kk, który ustalił, iż skazując sprawcę wypadku określonego w art. 177 § 2 kk znajdującego się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub takiego, który zbiegł z miejsca zdarzenia sąd orzeka karę pozbawienia wolności w wysokości: nie niższej niż 5 lat, jeżeli następstwem czynu jest śmierć człowieka, do 20 lat pozbawienia wolności w przypadku wypadku. W rezultacie sprawcy takiemu grozi obecnie kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Oczywiście nowe przepisy nie mogą mieć zastosowania wobec sprawców, którzy spowodowali wypadek przed wejściem w życie nowelizacji, a to z uwagi na treść art. 4 § 1 kodeksu karnego.
Pozytywnie należy ocenić podniesienie w 2023 r. zarówno dolnej jak i górnej granicy zagrożenia za spowodowanie wypadku dla tego typu sprawców. Obecnie Ministerstwo Sprawiedliwości bierze pod uwagę przygotowanie jeszcze dalej idącego projektu zmian w prawie – rozważa się wprowadzenie nowego typy przestępstwa tzw. zabójstwa drogowego. Myślę, że to dobry kierunek, gdyż obecnie bardzo trudno udowodnić w procesie karnym bazując jedynie na przepisie art. 148 kodeksu karnego, że pijany sprawca wypadku miał zamiar dokonać zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Wydaje się, że wobec sprawcy wypadku, który miał duże stężenie alkoholu we krwi tudzież innych środków odurzających albo znacznie przekroczył dozwoloną prędkość (chodzi np. o osoby urządzające nielegalne rajdy ulicami miast) należy przyjąć automatycznie, że człowiek taki godzi się na śmierć innego potencjalnego uczestnika ruchu drogowego i powinien rzeczywiście odpowiadać za zabójstwo drogowe, a nie za wypadek.
Ponadto moje doświadczenia jako adwokata reprezentującego również ofiary wypadków i ich rodziny wskazują na jeszcze jeden problem systemowy – brak należytej empatii i szacunku ze strony organów wymiaru sprawiedliwości dla osób pokrzywdzonych tego typu przestępstwami, popełnianie istotnych błędów przy zabezpieczaniu dowodów na miejscu wypadków i zbyt daleko posunięte pobłażanie dla sprawców naprawdę poważnych wypadków. Wydaje się, że rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie specjalnych kursów i szkoleń dla policjantów, prokuratorów i sędziów z tego zakresu, powierzanie spraw śmiertelnych wypadków drogowych powołanym do tego wyspecjalizowanym zespołom policjantów i prokuratorów, a w końcu zaostrzenie przede wszystkim dolnej granicy za tego rodzaju zdarzenia, bo każdy kto ma do czynienia z praktyką prawniczą wie dobrze, że sędziowie rzadko kiedy sięgają po najwyższe sankcje, a większość kar orzekanych w sprawach karnych mieści się w dolnych lub ewentualnie średnich poziomach zagrożenia ustawowego. Podniesienie dolnego progu odpowiedzialności karnej jest w stanie realnie zaostrzyć orzekane kary.
]]>Otóż należy wyjaśnić, że tą nieformalną nazwą określamy sędziów powołanych przez Prezydenta RP na urząd sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3), a więc przez tzw. neo-KRS. Dlaczego neo-KRS? Gdyż jest to Krajowa Rada Sądownictwa ukształtowana w trybie niezgodnym z Konstytucją RP, w której tzw. część sędziowska tego organu została wybrana przez sejm, a więc polityków, a nie sędziów. Zgodnie z art. 187 ust. 1 Konstytucji Krajowa Rada Sądownictwa powinna się składać z: 1) Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej, 2) piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, 3) czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów. Co prawda przepis Konstytucji nie stanowi wprost kto miałby wybierać sędziowską część Krajowej Rady Sądownictwa, ale wykładnia, że mógłby to uczynić parlament stoi w oczywistej sprzeczności z zasadą trójpodziału władz określoną w art. 10 Konstytucji, który w ust. 1 stanowi, iż ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
Na podobnym stanowisku stoi orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), jak i legalnej części sędziów Sądu Najwyższego. Przykładowo całkiem niedawno ETPCz w wyroku z dnia 23 listopada 2023 r. Wałęsa przeciwko Polsce ECHR 322 (2023) uznał, iż wyrok wydany z udziałem neo-sędziego narusza art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka czyli prawo do rzetelnego procesu (niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą). Z kolei Sąd Najwyższy w uchwale składu połączonych Izb – Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 stycznia 2020 r. BSA I-4110-1/20 przyjął zasadę prawną, iżnienależyta obsada sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania karnego albo sprzeczność składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 3). W przypadku sędziów sądów powszechnych podobne skutki powstają, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana w analogicznym trybie na urząd sędziego, jeżeli wadliwość procesu powoływania prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Oznacza to, że każde orzeczenie wydane z udziałem sędziego Sądu Najwyższego, który jest neo-sędzią jest bezwzględnie nieważne, a według niektórych należy je nawet traktować jako nieistniejące. Nieco bardziej skomplikowana jest pozycja tzw. neo-sędziów w sądach powszechnych, a więc w sądach, w których obywatele załatwiają większość swoich spraw prawnych (sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne). Tutaj, aby podważyć neo-sędziego należy doprowadzić do przeprowadzenia testu niezawisłości (bezstronności) takiego sędziego. Można to uczynić przez żądanie wyłączenia takiego neo-sędziego albo w drodze wniesionego środka odwoławczego od orzeczenia wydanego z jego udziałem.
Nasza Kancelaria ma już spore doświadczenie w składaniu skutecznych wniosków o wyłączenie neo-sędziów zarówno w Sądzie Najwyższym, jak i przed sądami powszechnymi. Wszędzie, gdzie jest to uzasadnione interesem naszych Klientów składamy również wnioski o przeprowadzenie testów niezawisłości sędziów, wobec których zachodzą obiektywne przesłanki lub podejrzenie, że mogą nie spełniać standardów bezstronności i niezawisłości. Przykładowo możemy przywołać następujące sygnatury spraw Sądu Najwyższego (III KK 112/23, III KS 71/23, I PSKP 14/22), w których doprowadziliśmy do skutecznego wyłączenia całych składów złożonych z neo-sędziów lub uchylenia wyroków zapadłych z udziałem neo-sędziego. Zainteresowanych odsyłamy do lektury orzeczeń wydanych w tych sprawach.
Uważamy, że gdy tylko wymaga tego interes i dobro naszych Mocodawców należy przedsięwziąć wszystkie dopuszczalne prawem środki zmierzające do wyłączenia neo-sędziego od rozpoznania sprawy tudzież zaskarżenia wadliwego orzeczenia wydanego z jego udziałem. Niestety nie jest to powszechna praktyka wśród pełnomocników (adwokatów lub radców prawnych), a nadto otrzymujemy coraz więcej sygnałów, że wielu z nich nie podnosi okoliczności związanych z nienależytą obsadą sądu przez neo-sędziego w pismach, a nawet (o zgrozo!) nie informuje o takiej możliwości swoich Klientów. W tym miejscu przytoczyć więc należy z całą stanowczością oficjalne stanowisko Komisji Praw Człowieka Naczelnej Rady Adwokackiej, zgodnie z którym poddaje się pod rozwagę każdego adwokata (wtedy, gdy nie będzie to sprzeczne z interesem reprezentowanej strony) zwracanie uwagi na niewłaściwe obsadzenie składu sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.) lub na sprzeczność składu orzekającego przepisami prawa (art. 379 pkt 4 k.p.c.), jeżeli w rozpoznaniu sprawy bierze udział osoba powołana do Sądu Najwyższego lub sądu powszechnego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw.
Nasza Kancelaria w pełni podziela powyższe stanowisko i uważamy, że adwokat nie może bać się kwestionowania neo-sędziego, szczególnie wtedy, gdy jest to zgodne z interesem reprezentowanego Klienta.
]]>