___________________________________
Ekspert przyznający określone punkty w sprawie, a za nim organ – nie uzasadnili w jakikolwiek sposób, czemu poszczególne osiągnięcia zostały ocenione w dany, a nie inny sposób. Czyni to dokonaną w sprawie ocenę arbitralną. Adresat decyzji nie jest w stanie w żaden sposób ustalić, co sprawiło, że jego dorobek został tak, a nie inaczej oceniony, jak również co powinien był uczynić, aby otrzymać wyższą liczbę punktów za dane osiągnięcie (tj. czego brakowało danemu osiągnięciu, aby zostało ocenione o punkt wyżej). O ile masowy charakter wydawanych rozstrzygnięć może być argumentem za bardziej zwięzłym uzasadnieniem decyzji wydanej w pierwszej instancji, o tyle Sąd nie znajduje żadnych argumentów, które przemawiałyby za odstąpieniem od konieczności wyczerpującego uzasadnienia oceny dorobku skarżącego, dokonywanej w postępowaniu zainicjowanym wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ocena ta musi mieć przy tym charakter zindywidualizowany, uwzględniający wiek i możliwości ocenianego (…) Minister w motywach decyzji wskazuje, że „osiągnięcia wymienione we wniosku studenta nie stanowiły – zdaniem Zespołu – osiągnięć określonych w § 2 ust. 4 rozporządzenia” Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłacania studentom stypendiów ministra za wybitne osiągnięcia (Dz. U. Nr 214, poz. 1270). Uzasadnienie decyzji nie zawiera jednak oceny osiągnięć skarżącego, dokonywanej przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, który jest przecież organem wydającym decyzję (a nie jest nim ów Zespół), jak również nie wiadomo w świetle decyzji, dlaczego poszczególne osiągnięcia – wymienione we wniosku studenta – nie stanowiły osiągnięć określonych w § 2 ust. 4 ww. rozporządzenia, a przecież jest to zagadnienie kluczowe dla rozstrzyganej sprawy. Organ w decyzji wydawanej na skutek wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zobowiązany był do zindywidualizowanego odniesienia się do każdego z nieuwzględnionych osiągnięć M.H., a następnie precyzyjnego wyjaśnienia, dlaczego – w ocenie organu – nie stanowi ono osiągnięcia, w rozumieniu § 2 ust. 4 ww. rozporządzenia. Organ, zwracając się ponownie o opinię ekspertów z Zespołu oceniającego, mógł im wyraźnie wytyczyć zakres oczekiwanych informacji, jakie o motywach oceny wniosku pragnie uzyskać. – wskazał WSA (II SA/Wa 1086/13).
WSA „pojechał” jeszcze dalej, kwestionując kryteria generowane przez Zespół jako źródła prawa oraz uznając ekspertów za biegłych w rozumieniu KPA. Choć z tym się już NSA nie zgodził, podając dość ciekawe argumenty.
I tak w kwestii statusu Zespołu i podstaw wyłączania jego członków zdaniem NSA: … ranking wniosków uszeregowany według największej liczby punktów nie jest opinią biegłego tylko rozstrzygnięciem organu pomocniczego w kwestii istniejącego w sprawach osób o konkurencyjnych interesach, połączonych do wspólnego rozpoznania, stanu faktycznego. Ze względu na pomocniczy charakter Zespołu jego uchwała w tym przedmiocie nie jest wiążąca dla organu właściwego do wydania decyzji w sprawie czyli Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Czyli Zespół jedynie automatycznie przelicza osiągnięcia na punkty, niczego nie ważąc, nie oceniając, nie stratyfikując … ? Tymczasem przecież wedle § 4 rozporządzenia do art. 187 PSW członkowie Zespołu nie są chyba tylko ministerialnymi rachmistrzami, skoro:
W sprawie oparcia się przez organ na ocenie wniosku dokonanej przez Zespół, który działa na podstawie ustalonych przez siebie kryteriów, ujętych w formie uchwały Zespołu która determinuje w praktyce ocenę wniosków o stypendium za wybitne osiągnięcia, a co za tym idzie – decyzję organu, gdyż studenci, pragnąc uzyskać stypendium, dostosowują swoje działania tak, aby spełnić kryteria oceny wniosków, określone w omawianej uchwale Zespołu NSA uznał, że … Wbrew twierdzeniu Sądu I instancji przedmiotowa uchwała nie wprowadza żadnych zmian w określonych przepisami prawa powszechnie obowiązującego przesłankach warunkujących przyznanie stypendium ministra za wybitne osiągnięcia (§ 2 cyt. rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 1 września 2011 r.), a jedynie przypisuje im jednakowe wagi, co jest niezbędne dla ujednolicenia wewnętrznego trybu postępowania Zespołu w celu zapewnienia możliwości ustalenia rankingu wniosków uszeregowanego według największej liczby punktów, który będzie oparty na jednolitej punktacji poszczególnych rodzajów osiągnięć naukowych. Mam wrażenie że WSA nie o to chodziło. Zespół ekspertów uchwalił w Regulaminie swej pracy oraz sposobu oceny wniosków o stypendium Ministra (uchwała Zespołu z dnia 7 listopada 2012 r. nr 2), że wniosek może uzyskać maksymalnie 100 punktów, z czego 5 punktów – za średnią ocen, a 95 punktów – za wybitne osiągnięcia. Czy to wynika z prawa powszechnie obowiązującego? Gdzie jest w rozporządzeniu podstawa by mocą uchwały Zespołu każdej z kategorii osiągnięć, wymienionych w § 2 ust. 4 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłacania studentom stypendiów ministra za wybitne osiągnięcia (Dz. U. Nr 214, poz. 1270), przypisano określoną wagę ?
Jeśli jak twierdziło MNiSW Przepisy (…) rozporządzenia nie wskazują bowiem, w jaki sposób zespół ma przyznawać punkty to wcale nie znaczy, że Prawodawca celowo nie określił w drodze rozporządzenia ani skali punktowej, ani wagi osiągnięć (…) i nie znaczy, że Pozostawił to działanie zespołowi, aby ten ustalił, w jaki sposób osiągnięcia zawarte w kilku tysiącach wniosków z różnych obszarów nauki i sztuki udało się sprawiedliwie porównać i poddać wartościowaniu w celu stworzenia rankingu wniosków. Skoro Zespół to nie biegli – jak uznał NSA – a rachmistrze jedynie to nie jest prawdą że Jedynie zespół – jako organ pomocniczy Ministra – mógł to zrobić w sposób fachowy i kompetentny. Być może oczywista prawda jest taka, że nikt nie jest tego w stanie zrobić, ale formalnie musi to zrobić MNiSW, nie mając żadnych wytycznych z rozporządzenia. To zaś czyimi rękoma to zrobi jest formalnie bez znaczenia, ważne że musi „wyspowiadać” się z tego w uzasadnieniu i nie może zasłonić się „oceną Zespołu”.
Gdyby jednak NSA podzielił ocenę WSA w tym zakresie, konstrukcja „dookreślania kryteriów” przez Zespół upadłaby i przysypałaby cały system uzasadniania dystrybucji stypendiów. Ponadto konieczność wyłączania członków Zespołu z rozpoznawania wniosków o ponowne rozpatrzenie sprawy być może dotąd nieuznawana, mogłaby skutkować wzruszaniem wszystkich odmów przyznania stypendiów MNiSW.
Idea zespołu oceniająco-maskującego, który weźmie na siebie uzasadnienie od którego nie ma odwołania, a MNiSW swoje odwołanie załatwi „powołując ” się na zespół – jaką krytycznie analizowałem już przed dwoma laty – okazuje swoją fałszywość. Podobnie w sprawie relacji uczelnia – MNiSW, PKA nie będzie już niedosięgalnym narzędziem zaskarżenia ekspertem, którego MNiSW użyje by „zasłonić” swą decyzję uzasadnieniem ograniczonym do jej ustaleń. Aktualna jest konkluzja: jeśli realnie przekazujemy decyzyjność, to w ślad za nią powinna iść pełna zaskarżalność. Inaczej wypaczamy sens nie tylko sądowej kontroli administracji, ale i zacieramy granice między tym, co państwowe i prawem regulowane, a tym, co prywatne i wolnej odpowiedzialności pozostawione.
]]>
Standard sztuki dziennikarskiej wymaga oddzielenia relacjonowania faktów od ich komentarza czy interpretacji. Także komunikaty CK powinny jednoznacznie wskazywać gdzie kończy się norma prawna a zaczyna tylko prośba / wskazówka ze strony CK i jej uzasadnienie.Tym bardziej, gdy zastosowanie się do takowej nie musi być zawsze „w interesie habilitanta”, choć może służy uniknięciu luk dostrzeganych przez CK w regulacji prawa.
]]>
Dla porównania: Warunki i sposób oceniania, klasyfikowanie i promowanie uczniów oraz warunki przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów są sprawami, które nie mają charakteru technicznego lub pomocniczego, ale całościowo regulują ważną sferę z zakresu systemu oświaty. Jest to sfera, która zgodnie z art. 70 konstytucji, musi być określona w ustawie – czytamy w komunikacie prasowym Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 35/12
Czy i jak długo „zasada autonomii” uczelni pozwoli na odmienną praktykę w szkolnictwie wyższym? Co powinien zrobić MNiSW by zrealizować wytyczną do rozporządzenia nakazująca (art. 9 ust. 3 pkt 2 PSW) określić prawem powszechnym warunki, jakie musi spełniać program kształcenia uwzględniając:(…) c) sposób weryfikacji efektów. Czy przekazanie tej kompetencji uczelniom bez określenia w prawie powszechnym (chociażby w zakresie „obiektywne, transparentne, uwzględniające standardy porównywalności”) może oznaczać nielegalność metod uczelnianych ustalonych w stanie „bezrozporządzeniowej dowolności”?
]]>Wskazywałem na problem i rozwiązanie ponad rok temu. W braku przepisów przejściowych w ustawach uczelniom zostaje odwołać się do instytucji „kurii rekrutacyjnych”.
]]>
Fragment uzasadnienia:
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w odniesieniu do członków organu kolegialnego, jakim jest komisja rekrutacyjna, warunek wynikający z art. 107 § 1 kpa (podpis osoby upoważnionej) zostanie spełniony przez złożenie pod decyzją podpisów wszystkich członków składu orzekającego, którzy uczestniczyli w wydaniu decyzji. Decyzja administracyjna, która wydana jest przez organ kolegialny stanowi wyraz woli przejawiany przez zespół osób fizycznych pełniących na podstawie określonych procedur prawnych funkcję posiadaczy tych praw i obowiązków, które ustawa przypisuje organowi kolegialnemu. Decyzje wydawane przez organ kolegialny stanowią wyraz woli członków składu orzekającego, którzy tworząc całość są nie tylko upoważnieni, ale i zobowiązani do podpisywania decyzji zgodnie z art. 107 § 1 kpa. W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1992 r. sygn. akt III AZP 17/92 (OSNCP 1993/3/25), a także w bogatym w tej kwestii orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym m.in. w wyroku z 2 marca 1988 r. sygn. akt SA/Ka 1187/87 (ONSA 1998/2/58) przyjmuje się, że niezgodny z przepisami prawa procesowego lub ustrojowego skład kolegialnego organu administracji powoduje, że decyzję administracyjną wydaną przez taki skład organu uznać należy za wydaną z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 kpa). W wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 października 2000 r. sygn. akt I SA 1109/00 i z dnia 27 lutego 2003 r. sygn. akt II SA 455/02 (Wokanda 2003/7-8/76), a także w wyroku Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2003 r. sygn. akt III RN 135/03 (OSNP 2004/16/274) uznano, że z uwagi na to, że organ kolegialny działa in corpore, podpis powinien być złożony przez wszystkich członków organu kolegialnego. A zatem w rozpatrywanej sprawie prawidłowo Sąd I instancji uznał, że decyzja komisji rekrutacyjnej, jako decyzja organu kolegialnego podpisana tylko przez niektórych jej członków jest dotknięta wadą nieważności (art. 156 § 1 pkt 2 kpa). Oznacza to, żew przypadku decyzji wydanych przez komisję rekrutacyjną, o której mowa w przepisach rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie służby wojskowej kandydatów na żołnierzy zawodowych, powinny być one podpisywane przez wszystkich członków komisji rekrutacyjnej biorących udział w ich wydaniu.
Dla porównania, w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 grudnia 2003 r., sygn. akt III RN 135/03 (OSNP 2004/16/274) Sąd Najwyższy podkreślił, że „praktyka funkcjonowania organów kolegialnych wskazuje na poszczególne etapy przy podejmowaniu rozstrzygnięcia: po przeprowadzeniu postępowania dowodowego odbywa się dyskusja, a następnie przeprowadzane jest głosowanie nad proponowanym rozstrzygnięciem sprawy. Przyjęta w ten sposób uchwała – decyzja administracyjna organu kolegialnegojest „opatrywana podpisami” osób uczestniczących w jej przyjęciu albo przez sporządzenie odrębnego dokumentu, który jest podpisywany przez wszystkie osoby uczestniczące w jego przyjęciu, albo też przez ujęcie treści rozstrzygnięcia przyjętego w wyniku głosowania w protokole posiedzenia, do którego załączona jest podpisana przez uczestników posiedzenia lista obecności członkóworganu kolegialnego„.
Podjęcie to nie to samo co podpisanie. W sprawie I OSK 191/06: Uchwałę – decyzję należy uznać za podjętą z chwilą wyrażenia woli przez organ kolegialny w sposób prawem określony tzn. najczęściej w drodze głosowania (tajnego lub jawnego) zwykłą lub kwalifikowaną większością głosów obecnych członków danego organu przy zachowaniu minimalnej a koniecznej dla możności podejmowania uchwał liczby uczestniczących osób (quorum)
III SA/Kr 836/14: podział komisji, jak wskazano w uzasadnieniu, na dwie podkomisje, w sytuacji, gdy cała komisja przeprowadza postępowanie kwalifikacyjne, nie znajduje uzasadnienia i oparcia w regulacjach władztwa uczelnianego.
Przeprowadzone zatem w ten sposób postępowanie kwalifikacyjne, a w konsekwencji wydane w wyniku niego negatywne dla skarżącego rozstrzygnięcia komisji rekrutacyjnych, naruszają uchwalone warunki i tryb rekrutacji na studia na Politechnice.
]]>____
W uzas. postanowienia w sprawie III SAB/Łd 41/14 czytamy: … sprawa przyznania studentowi miejsca w domu studenckim, która to kwestia w zakresie organów właściwych w tej kwestii oraz trybu postępowania została uregulowana w Regulaminie Porządkowym Osiedla Akademickiego Politechniki […] oraz w Regulaminie Komisji ds. Zakwaterowań nie należy do tzw. indywidualnych spraw studenta w rozumieniu art. 207 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, w których zapadają decyzje w rozumieniu Kpa, podlegające zaskarżeniu do sądu administracyjnego. Rozstrzygnięcie w tej sprawie stanowi jednostronny akt organów uczelni i jest aktem wewnętrznym skierowanym na wywołanie konkretnych i indywidualnie oznaczonych skutków , które nie wpływa jednak na sytuację skarżącego jako studenta, nie ma charakteru zewnętrznego przesądzającego o nawiązaniu, odmowie nawiązania, przekształceniu bądź rozwiązaniu stosunku zakładowego jak również nie zostało wymienione przez ustawodawcę w katalogu spraw wymagających wydania decyzji administracyjnej. Nie zmienia tej oceny fakt, że zgodnie z art. 185 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym, (na który powołuje się skarżący), pierwszeństwo w przyznaniu miejsca w domu studenckim uczelni publicznej przysługuje studentowi tej uczelni, któremu codzienny dojazd do uczelni uniemożliwiałby lub w znacznym stopniu utrudniał studiowanie i który znajduje się w trudnej sytuacji materialnej. Przepis ten bowiem nie stanowi podstawy prawnej wydawania w tym przedmiocie decyzji. Wniosek taki wynika z faktu, iż sprawy pomocy materialnej studentom, w których ustawa przewiduje formę decyzji administracyjnej zostały enumeratywnie wyliczone w art. 175 i 176 ustawy o szkolnictwie wyższym
]]>1. zasady, warunki i tryb potwierdzania efektów uczenia się;
2. sposób powoływania i tryb działania komisji weryfikujących efekty uczenia się.
Ponieważ jednocześnie art. 2 ust. 18n) stanowi: efekty uczenia się – zasób wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych uzyskiwanych w procesie uczenia się poza systemem studiów powstaje pytanie czy od osoby której efekty uczelnia będzie potwierdzać nie należy wymagać oświadczenia, iż w ramach tej procedury osoba będzie używała jedynie zasobu wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych ze źródeł innych niż studia. Bo przecież może się tak zdarzyć, że osoba kiedyś tam coś studiowała, coś tam nawet zaliczyła i – nie daj Boże – pamięta. A przecież ustawa wskazuje wyraźnie: zasób uzyskiwany w ramach systemu studiów nie podlega potwierdzaniu. Gdyby choć napisano „uzyskiwany poza studiami” można by uznać że to poza tymi, o przyjęcie na jakie kandydat się „ubiega”. Ale w ustawie jest „poza systemem studiów”.
Art. 170g ust. 1 wiąże możliwość potwierdzania efektów uczenia się osobom ubieganie się o przyjęcie na studia? Czy to ubieganie się musi być „natychmiastowe”, tj. na rok akademicki następujący po roku potwierdzenia? A jeśli nie to czy można odroczyć ubieganie się o lat 2,3, a może 15? A jeśli nawet 20 lat to czy wystarczy deklaracja osoby zainteresowanej potwierdzeniem, że zamierza ubiegać się o przyjęcie i przyjmuje do akceptującej wiadomości, że efekty kształcenia mogą się zmienić, a zaliczenie punktów ECTS na podstawie potwierdzenia efektów uczenia się może nastąpić jedynie studentowi (art. 170g ust. 3). Może więc to „ubieganie się” ma być uprzednie w stosunku do potwierdzania. Tylko w czym się ma wyrażać? Czy konieczne jest złożenie wniosku o przyjęcie na studia w tym szczególnym trybie, czy wystarczy deklaracja takiego zamiaru. I jak ma być egzekwowane.
Więcej w Forum Akademickim 7-8/2015.
]]>