„Psyborgi” są do chrzanu (do tego stopnia że zapamiętałem tylko że to dno i nic więcej a to u mnie strasznie nietypowe :) „Planeta Małp” taka tam sobie. Nie wiem dlaczego „Obszar marzyciela” tak wszyscy krytykuja, mi sie to bardzo podobał. Bardzo ciekawy pomysł na przedstawienie obcych, aż trzech żyjących w symbiozie mentalnej cywilizacji. Wszczep osobowości (w postaci swoistej kopii zapisu falowego aktywowanego w momencie śmierci) też niczego sobie. Niby sam temat przeszczepu mózgu czy może bardziej osobowości nie jest nowy ale takiego podejścia, z analizą socjologiczną, rozbudowanego nie kojarzę. Podobny motyw przewodni ma „Homo dyvisus” Fiałkowskiego (polecam!) ale tam akcja dzieje się na Ziemi w uniwersum podobnego do naszego za kilkadziesiąt lat i nie dotyczy żadnych obcych, (co najwyżęj jakieś eksperymentalnych, ukazanych marginalnie nadinteligentnych zwierząt) tylko człowieka z dwoma róznymi osobowościami, właściwą, człowieka sprzed pół wieku i nową, dodaną jako rezydent.
Jak dla mnie w skali 1 do 6 „Obszar marzyciela” ma 5, głownie za pomysły i humanistyczne przesłanie.
]]>O „Mordbocie” słyszałem. Się przymierzam. Ale kurczę ten Chiang nie zachwycił w ogólności. Spróbuję tego debiutu!
]]>Dziękuję bardzo! Miło mi się zrobiło :) Pozdrawiam serdecznie!
]]>