Artykuł Zmiany dla pośredników nieruchomości – jest projekt nowelizacji ustawy pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
Ministerstwo Rozwoju i Technologii chce zakazać pośrednikom pobierania wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji. Projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami trafił do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych. Według resortu zmiany mają podnieść standard usług i są odpowiedzią na sygnały płynące z rynku. Zakaz ma ograniczyć ryzyko konfliktu interesów i wyraźniej określić, w czyim interesie działa pośrednik.
Projekt ma również określić minimalny zakres czynności, które pośrednik będzie musiał wykonać niezależnie od zapisów umowy.
Jeśli proponowane zmiany wejdą w życie, pośrednik będzie mógł opublikować ogłoszenie dopiero po zawarciu umowy pośrednictwa z właścicielem nieruchomości. Ponadto ogłoszenie to będzie też musiało wyraźnie wskazywać, że zostało dodane przez pośrednika. Ma to ograniczyć publikowanie ofert sprzedaży nieruchomości bez zawarcia umowy.
Inspekcja Handlowa będzie mogła sprawdzać, czy pośrednicy rzetelnie informują klientów o zakresie usług i czy zawierane umowy są przejrzyste. Kontrola ma również obejmować weryfikację, czy wykonują minimalny zakres czynności określony w ustawie.
Inspekcja będzie również sprawdzać, czy pośrednik nie pobiera wynagrodzenia od obu stron transakcji oraz czy nie uzależnia pokazania nieruchomości potencjalnemu kupującemu lub najemcy od podpisania przez niego umowy pośrednictwa.
Za łamanie nowych przepisów grozić będzie kara pieniężna i nakaz zaprzestania naruszania przepisów. W określonych przypadkach sankcje mogą być jeszcze surowsze. Projekt zakłada wydanie wspomnianego nakazu pod rygorem zakazu prowadzenia działalności w zakresie pośrednictwa w obrocie nieruchomości.
Projekt budzi dyskusje w środowisku pośredników. Zwolennicy zakazu wskazują na ryzyko konfliktu interesów: jeśli pośrednik otrzymuje wynagrodzenie od obu stron, pojawia się pytanie, czyje interesy reprezentuje podczas negocjacji. To wątpliwość nie tylko klientów, ale i części samych pośredników.
Niektórzy twierdzą, że zmiany prowadzą w złą stronę. Krytycy zakazu zwracają uwagę, że może on zmienić model reprezentowania stron transakcji. Kupujący nadal będzie mógł korzystać z własnego pośrednika, ale jeden agent nie będzie mógł otrzymywać wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji.
Polska Federacja Rynku Nieruchomości twierdzi, że debata poszła w nieodpowiednim kierunku podwójnych prowizji. Tymczasem większym problemem jest deregulacja zawodu i brak odpowiedniej weryfikacji kompetencji pośredników. Federacja proponuje m.in. obowiązkowy rejestr osób wykonujących zawód, weryfikację kompetencji i niekaralności, standardy zawodowe i etyczne, odpowiedzialność zawodową, ustawiczne kształcenie oraz skuteczniejsze egzekwowanie obowiązku posiadania ubezpieczenia OC.
Artykuł Zmiany dla pośredników nieruchomości – jest projekt nowelizacji ustawy pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Jakie są zasady programu Mikroretencja? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
W ostatnich latach coraz częściej mówi się o problemach związanych zarówno z suszą, jak i gwałtownymi opadami deszczu. Woda bardzo szybko spływa do kanalizacji lub cieków wodnych, zamiast zasilać lokalne zasoby. Program Mikroretencja ma pomóc zmienić ten stan rzeczy.
Jego głównym celem jest zwiększenie retencji wód opadowych przy budynkach jednorodzinnych. Mówiąc prościej, chodzi o zatrzymywanie deszczówki na własnej działce i jej późniejsze wykorzystanie. Dzięki temu można ograniczyć zużycie wody wodociągowej, zadbać o ogród, a jednocześnie wspierać ochronę środowiska.
Program skierowany jest do osób fizycznych będących właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości zabudowanych budynkiem mieszkalnym. Dotyczy zarówno domów zamieszkiwanych na stałe, jak i czasowo.
W ramach programu można uzyskać nawet 8 tys. zł wsparcia na inwestycje związane z gromadzeniem, magazynowaniem i wykorzystywaniem wody opadowej. Dotacja obejmuje nie tylko zakup urządzeń, ale również ich montaż, budowę, rozbudowę oraz uruchomienie.
Wsparciem objęte są między innymi instalacje zbierające wodę z dachów i utwardzonych powierzchni, szczelne zbiorniki do magazynowania deszczówki, systemy rozsączające wodę w gruncie czy urządzenia umożliwiające późniejsze wykorzystanie zgromadzonych zasobów. Mogą to być pompy, zraszacze lub instalacje służące do podlewania ogrodu.
Ważne jest jednak to, że cały system powinien umożliwiać zatrzymanie bądź też wykorzystanie wody na terenie nieruchomości. Program nie przewiduje finansowania rozwiązań opartych na odprowadzaniu deszczówki do kanalizacji, chyba że chodzi o sytuacje awaryjne.
Program obejmuje wyłącznie inwestycje zakończone. Dofinansowanie można otrzymać na przedsięwzięcia, których koszty kwalifikowane zostały poniesione od 1 lipca 2024 roku. Właściciel nieruchomości powinien więc posiadać dokumentację potwierdzającą wykonane prace oraz poniesione wydatki.
Nie można natomiast uzyskać wsparcia na instalacje, które były już wcześniej finansowane ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej lub wojewódzkich funduszy, na przykład w ramach programu „Moja Woda”. Wykluczone są również przedsięwzięcia wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej lub rolniczej.
Nabory prowadzą wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej właściwe dla miejsca położenia nieruchomości. Wnioski należy składać za pośrednictwem Generatora Wniosków o Dofinansowanie. Ich przyjmowanie rozpoczęło się 22 czerwca 2026 roku. Przed złożeniem dokumentów warto dokładnie sprawdzić wymagania obowiązujące w danym województwie.
Artykuł Jakie są zasady programu Mikroretencja? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Wynajem mieszkań przestaje być opłacalny? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
Rosnące koszty utrzymania nieruchomości niepokoją inwestorów. Wielu właścicieli mieszkań skarży się, że przy obecnej trudniejszej sytuacji na rynku najmu przychody maleją, a wydatki systematycznie rosną.
W ostatnim czasie wynajmujący muszą mierzyć się z wyraźnym wzrostem kosztów utrzymania lokali. Opłaty za media takie jak ogrzewanie, woda, ścieki czy prąd często rosną szybciej niż sama inflacja. W 2024 r. średni koszt utrzymania mieszkania zwiększył się o około 5,5%, a w przypadku wody i ścieków podwyżki sięgnęły nawet 10%.
W praktyce oznacza to, że marże, które kiedyś dawały poczucie bezpieczeństwa, zaczynają się kurczyć. Jednocześnie podnoszenie czynszów staje się coraz trudniejsze, gdyż najemcy mają większy wybór, porównują oferty i częściej decydują się na mieszkania, które oferują dobry standard w rozsądnej cenie.
Właściciel musi liczyć się także z szeregiem regularnych opłat, które z czasem potrafią wyraźnie wzrosnąć. Należą do nich m.in. składki na fundusz remontowy, opłaty administracyjne, podatek od nieruchomości czy ubezpieczenie. W efekcie rosnące koszty coraz mocniej odbijają się na opłacalności najmu. Gdy stopa zwrotu spada do poziomu, który nie rekompensuje włożonego czasu i ryzyka, zarządzanie najmem staje się mniej opłacalne niż choćby ulokowanie środków na lokacie bankowej.
Dodatkowo, jak wskazują dane NBP, wraz ze wzrostem cen nieruchomości maleje relacja czynszu do ich wartości, czyli tzw. stopa kapitalizacji. W 2024 r. na większości rynków wynosiła ona około 5,5–5,7%. W praktyce oznacza to, że drogie mieszkanie nie zawsze generuje zwrot, który skutecznie chroni przed inflacją i pokrywa bieżące koszty.
Sytuację pogarsza również ryzyko przestojów w najmie. Gdy lokal stoi pusty i nie przynosi dochodu, właściciel nadal musi regulować wszystkie stałe opłaty. Takie przerwy zdarzają się coraz częściej i mogą znacząco obniżyć rentowność takiej inwestycji.
Potwierdzają to także raporty rynkowe. Dane Expandera oraz portalu rentier.io pokazują, że średnia rentowność netto (po uwzględnieniu wszystkich kosztów) spadła z około 5,35% w 2023 do 4,66% w 2024 r. Jeszcze trudniejsza jest sytuacja osób, które finansowały zakup kredytem, gdyż po doliczeniu rat, odsetek i bieżących wydatków często okazuje się, że wynajem nie tylko nie przynosi zysków, ale zaczyna generować realne straty.
Choć rynek najmu nie jest dziś w najlepszej formie, nie oznacza to, że inwestowanie w mieszkania całkowicie straciło sens. Wciąż można osiągnąć przyzwoity zwrot, ale kluczowe jest kupno nieruchomości w dobrej cenie oraz wybór lokalu o niskich kosztach utrzymania. Duże znaczenie ma też lokalizacja, bo w popularnych miejscach łatwiej uniknąć długich przerw w najmie. Warto przy tym myśleć długoterminowo, bo ewentualny wzrost wartości mieszkania w przyszłości może dodatkowo zwiększyć zysk.
Artykuł Wynajem mieszkań przestaje być opłacalny? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Użytkowanie wieczyste ma być przywrócone pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
Kluczowym celem proponowanych zmian jest wsparcie budownictwa komunalnego i społecznego. Użytkowanie wieczyste pozwala bowiem jednostkom samorządu terytorialnego zachować kontrolę nad sposobem zagospodarowania gruntu, jednocześnie umożliwiając realizację inwestycji mieszkaniowych bez konieczności sprzedaży nieruchomości. Dla gmin oznacza to większy wpływ na rozwój przestrzenny, a dla inwestorów trwały i stabilny tytuł prawny do gruntów należących do Skarbu Państwa lub samorządów.
Projekt przewiduje preferencyjne warunki finansowe dla nieruchomości oddawanych w użytkowanie wieczyste na cele mieszkaniowe, społeczne budownictwo czynszowe oraz inwestycje służące zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych studentów i doktorantów. Stawka opłaty rocznej ma wynosić 0,3 proc. wartości gruntu, a pierwsza opłata nie przekroczy 10 proc. ceny nieruchomości. Takie rozwiązanie ma zwiększyć dostępność gruntów publicznych i zachęcić do realizacji nowych projektów mieszkaniowych.
Istotnym elementem projektu są także regulacje dotyczące spółdzielni mieszkaniowych. Zyskają one roszczenie o ustanowienie użytkowania wieczystego gruntów oraz o nieodpłatne przeniesienie własności budynków, które zostały wzniesione na gruntach publicznych, często wiele lat temu, przy nieuregulowanym stanie prawnym. Dotyczy to zarówno spółdzielni posiadających różne tytuły odpłatne, jak i tych, które nie mają dziś żadnego trwałego prawa do gruntu.
Skala problemu jest znacząca. Na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym znajduje się ponad siedemset budynków i blisko pięćdziesiąt tysięcy lokali, głównie w dużych miastach, w tym w Warszawie. Przywrócenie użytkowania wieczystego ma zwiększyć poczucie bezpieczeństwa prawnego mieszkańców oraz umożliwić dalsze przekształcenia własnościowe.
Propozycja budzi jednak wątpliwości ekspertów. Zwracają oni uwagę na brak stabilności legislacyjnej i częste zmiany kierunku polityki państwa w obszarze prawa nieruchomości. Podnoszony jest również argument, że samo uwłaszczenie spółdzielni nie rozwiąże kluczowych barier inwestycyjnych, takich jak przewlekłe procedury administracyjne, brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego czy wysokie koszty budowy i finansowania.
Przywrócenie użytkowania wieczystego może jednak odegrać ważną rolę jako jeden z elementów szerszej polityki mieszkaniowej. Jeżeli towarzyszyć mu będą stabilne przepisy i usprawnienie procesów inwestycyjnych, może realnie przyczynić się do zwiększenia dostępności mieszkań i lepszego wykorzystania gruntów publicznych.
Artykuł Użytkowanie wieczyste ma być przywrócone pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Jak zmienił się rynek mieszkaniowy w Polsce w ciągu 20 lat? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
Jeszcze w latach 90. XX wieku polski rynek mieszkaniowy był symbolem niedostatku. Według danych ONZ z 1998 roku na 1 tys. mieszkańców przypadało w Polsce niespełna 300 lokali. Był to wynik gorszy od niemal wszystkich krajów Europy, poza Albanią. Dla porównania, w Czechach czy Estonii wskaźnik ten wynosił około 400. Dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku Polska przekroczyła ten poziom, a w kolejnych latach tempo budownictwa rosło w imponującym tempie.
W latach 2005-2024 oddano do użytku łącznie 328 milionów metrów kwadratowych nowych mieszkań i domów. Jest to powierzchnia porównywalna z obszarem całego Krakowa. Rekordowy był rok 2022, kiedy to wybudowano aż 22 miliony metrów kwadratowych lokali. Był to najlepszy wynik od czasów tzw. dekady Gierka i dowód, że Polska buduje dziś szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
Wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku stało się impulsem dla modernizacji i rozwoju budownictwa. Unijne środki, rosnące dochody Polaków oraz rozwój rynku kredytów hipotecznych przyczyniły się do dynamicznego wzrostu inwestycji. Choć w latach 2002-2004 bezrobocie sięgało nawet 20 proc., to już kilka lat później deweloperzy rozpoczęli erę nieprzerwanego boomu budowlanego, którego efekty widzimy do dziś.
Nowe osiedla powstawały nie tylko w dużych miastach, ale także w mniejszych miejscowościach, gdzie lokalne samorządy korzystały z funduszy europejskich na rozbudowę infrastruktury, kanalizacji i sieci wodociągowych. To właśnie dzięki tym inwestycjom udało się znacząco poprawić standard życia w polskich domach.
Postęp cywilizacyjny w zakresie standardu mieszkań najlepiej obrazują dane dotyczące wyposażenia lokali. W 2005 roku aż 7 proc. Polaków, czyli około 2,7 miliona osób, nie miało w domu łazienki ani toalety. Dziś problem ten dotyczy już tylko 0,5 proc. społeczeństwa, co odpowiada 190 tysiącom osób. Oznacza to, że Polska praktycznie zrównała się pod tym względem z krajami zachodniej Europy.
Jeszcze u schyłku PRL około 12,7 miliona obywateli mieszkało w warunkach poniżej standardu, często bez dostępu do bieżącej wody czy kanalizacji. W wielu wsiach tzw. sławojki były normą.
W ostatnich latach znacząco poprawił się także stan techniczny budynków. W 2005 roku ponad 40 proc. mieszkańców skarżyło się na wilgoć w domach, co było najwyższym wynikiem w całej Unii Europejskiej. Obecnie problem ten dotyczy jedynie 6 proc. Polaków. Lepsze wyniki notują tylko Finlandia, Szwecja i Chorwacja. To efekt nie tylko nowych inwestycji, ale także modernizacji starszych budynków oraz rosnącej świadomości właścicieli w zakresie efektywności energetycznej i komfortu życia.
Mimo imponujących osiągnięć Polska nadal odstaje od zachodnich standardów pod względem liczby pokoi na osobę. Dziś przypada średnio 1,2 pokoju na mieszkańca, podczas gdy średnia unijna wynosi 1,7.
W 2005 roku wskaźnik ten wynosił zaledwie 1,0, więc poprawa jest widoczna, ale wciąż niewystarczająca. Oznacza to, że wiele polskich rodzin nadal mieszka na stosunkowo małej powierzchni, a rynek najmu i sprzedaży mieszkań w dużych miastach nadal boryka się z problemem przeludnienia.
Eksperci zwracają uwagę, że mimo sukcesów w budownictwie, państwowa polityka mieszkaniowa w ostatnich latach nie nadążała za potrzebami społecznymi. Brakuje długofalowych programów wspierających budownictwo społeczne i komunalne, które mogłyby złagodzić deficyt tanich mieszkań. Dodatkowo chaos wokół reformy planowania przestrzennego budzi obawy o przyszłość inwestycji mieszkaniowych w kolejnych latach.
Artykuł Jak zmienił się rynek mieszkaniowy w Polsce w ciągu 20 lat? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Czy warto zainwestować w mieszkanie w kamienicy? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
Stare budynki z końca XIX i początku XX wieku mają niepowtarzalny charakter i historię. Bardzo często są położone w wyjątkowo atrakcyjnych lokalizacjach. Dzięki temu mogą być bardzo korzystnym zakupem zarówno w celu realizacji własnych potrzeb mieszkaniowych, jak i na wynajem. Przed podjęciem decyzji należy jednak dokładnie sprawdzić stan techniczny oraz prawny interesującego nas lokalu, oraz rozważyć zarówno korzyści, jak i potencjalne wyzwania związane z tą formą inwestycji.
Kamienice to przede wszystkim niepowtarzalna architektura. Wysokie sufity, drewniane podłogi, duże okna, zdobione fasady i detale sztukatorskie sprawiają, że mieszkania w takich budynkach mają niepowtarzalny klimat, którego trudno szukać w nowym budownictwie. Dla wielu nabywców ten estetyczny aspekt jest kluczowy. Z drugiej strony każdy z tych elementów może sprawiać problemy, jeśli nie był dawno remontowany, a koszty wymiany lub konserwacji mogą być bardzo wysokie.
Największą zaletą starych kamienic bardzo często jest ich doskonała lokalizacja. Położone są w ścisłych centrach miast, blisko zabytków, parków, restauracji czy miejsc kultury. To przekłada się na wygodę życia oraz duży potencjał inwestycyjny zarówno pod kątem najmu długoterminowego, jak i krótkoterminowego.
Zakup mieszkania w kamienicy może być szczególnie opłacalny w dłuższej perspektywie. Odrestaurowane lokale w atrakcyjnych lokalizacjach mogą z czasem zyskać na wartości, zwłaszcza jeśli cały budynek został gruntownie wyremontowany. Dobrze przeprowadzony remont mieszkania w kamienicy, z zachowaniem oryginalnych elementów, może uczynić je perełką na rynku nieruchomości.
Lokale takie cieszą się również zainteresowaniem wśród najemców poszukujących wyjątkowego miejsca do życia. Osoby ceniące styl, atmosferę i dobrą lokalizację często wybierają tego typu nieruchomości.
Choć mieszkania w kamienicach mają wiele zalet, inwestycja w nie wiąże się też z pewnym ryzykiem i dodatkowymi kosztami.
Po pierwsze, wiele kamienic wymaga generalnego remontu. Mówimy tu zarówno o samym lokalu, jak i częściach wspólnych. Gruntownego remontu wymagać może klatka schodowa, dach, instalacje, okna i drzwi mogą się nadawać jedynie do wymiany. Jeśli budynek nie przeszedł modernizacji, może to oznaczać wysokie koszty dla wspólnoty mieszkaniowej, a tym samym dla poszczególnych właścicieli.
Po drugie, mieszkania w starym budownictwie mogą mieć problemy z wilgocią, ogrzewaniem czy wentylacją. Brak windy, miejsca parkingowego czy nowoczesnych rozwiązań technologicznych to kolejne kwestie, które mogą wpływać na komfort życia.
Nie bez znaczenia są również aspekty prawne. W przypadku starszych budynków zdarzają się nieuregulowane sprawy własnościowe, konflikty we wspólnocie czy skomplikowane kwestie konserwatorskie, jeśli kamienica podlega ochronie jako zabytek.
Decydując się na inwestycję w kamienicę, warto dokładnie przeanalizować stan techniczny budynku i samego lokalu. Dobrym pomysłem jest zlecenie opinii rzeczoznawcy budowlanego, który oceni, jakie remonty będą konieczne i czy inwestycja się opłaci.
Ważne jest również sprawdzenie dokumentacji: kto jest właścicielem gruntu, czy budynek znajduje się pod opieką konserwatora, jakie są plany wspólnoty. Kluczowe może być również poznanie sąsiedztwa, nie tylko innych mieszkańców, ale też infrastruktury wokół kamienicy.
Artykuł Czy warto zainwestować w mieszkanie w kamienicy? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Home staging mieszkania na wynajem pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
Gdy zaczynasz przygotowywać mieszkanie na wynajem, najpierw się po nim rozejrzyj i zastanów, czy jego atmosfera zachęca potencjalnych najemców. Czy wchodząc do środka, masz wrażenie, że to przyjazne, ciepłe miejsce? Czy kuchnia wygląda na gotową do przygotowania obiadu, a sypialnia na miejsce, w którym można naprawdę odpocząć? Nawet jeśli wnętrze jest czyste, to bez odpowiedniego światła, neutralnych kolorów i podstawowego umeblowania może wydawać się zimne i nieprzyjazne.
Warto zacząć od podstaw – odświeżenia ścian, naprawy drobnych usterek, zadbania o funkcjonalne oświetlenie. Jasne barwy, np. biel i ciepła szarość, optycznie powiększają przestrzeń i sprawiają, że jest ona bardziej uniwersalna. W końcu najemca chce mieć możliwość urządzenia się po swojemu, a Twoje indywidualne pomysły na styl nie zawsze będą do niego trafiać. Stąd lepiej postawić na klasykę i prostotę.
Każde pomieszczenie powinno mieć jasno określoną funkcję – salon, miejsce do pracy, sypialnia. Puste przestrzenie mogą być odbierane jako niewygodne, a zbyt zagracone – jako przytłaczające. Złoty środek? Umeblowanie, które pokazuje potencjał lokalu, ale nie przytłacza. Kilka dobrze dobranych mebli, wygodne łóżko, stolik, kanapa, szafa – to zazwyczaj wystarczy. Jeśli to mieszkanie dla studentów, warto pamiętać o biurkach i dodatkowych półkach.
Jeśli z kolei kierujesz ofertę do rodziny, niech będzie to widać w aranżacji – np. przez urządzenie pokoju dziecięcego albo wydzielenie strefy jadalnianej. I bardzo ważna rzecz: usuń rzeczy osobiste. Nie chodzi tylko o zdjęcia rodzinne – ale też ozdoby, które kojarzą się wyłącznie z właścicielem. Potencjalny najemca ma się poczuć jak u siebie, a nie jak gość w czyimś domu.
Bez dobrych zdjęć nawet najlepiej przygotowane mieszkanie może przejść bez echa. Nie potrzeba fotografa z portfolio i sesji z drona – wystarczy odrobina zaangażowania. Zdjęcia powinny być robione w ciągu dnia, najlepiej przy naturalnym świetle. Mieszkanie powinno być czyste i gotowe do pokazania – bez suszarki z praniem w tle czy porozrzucanych rzeczy. Warto uchwycić cały pokój, a nie tylko jego fragment.
Pokazanie przestrzeni i jej funkcjonalności działa na wyobraźnię. A kiedy już przyjdzie pora na spotkanie z zainteresowanym, zadbaj o ostatnie detale: świeże powietrze, zapach czystości, drobne dodatki – jak roślina w kuchni czy koc rzucony na kanapę – sprawiają, że wnętrze zyskuje charakter, ale bez nachalności. Bo tak naprawdę to właśnie emocje decydują o tym, czy ktoś zdecyduje się na wynajem.
Artykuł Home staging mieszkania na wynajem pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł 🏇 TOP 10 portali nieruchomości w Polsce 2025 – Wielka gonitwa na rynku nieruchomości! pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Na starcie dziesięć silnych koni, każdy z ambicją na podium. Kto okaże się najszybszy, najbardziej niezawodny i przyciągnie najwięcej użytkowników? Oto wielki ranking – trzymajcie się siodeł!
🥇 1. Nieruchomosci-online.pl – NIEKWESTIONOWANY LIDER!
Z impetem wychodzi na prowadzenie! Zaufanie użytkowników, ogromna baza ogłoszeń, doskonała jakość ofert i narzędzia dla pośredników – to koń czystej krwi!
👉 Co wyróżnia? Brak duplikatów, realni agenci, lokalne wsparcie. Aż chce się tu galopować po mieszkaniu!
🥈 2. Otodom – mocny w siodle
Tuż za liderem, Otodom trzyma mocne tempo! Wielka rozpoznawalność, świetna aplikacja mobilna i integracja z OLX.
➡️ Ale uwaga! Coraz częściej zarzuca się mu masowość i mniejszą dbałość o jakość ogłoszeń – czy to nie osłabi jego kondycji?
🥉 3. Gratka – weteran z doświadczeniem
Doświadczony gracz, który zna trasę jak własne podkowy! Choć nieco mniej dynamiczny niż liderzy, Gratka wciąż utrzymuje się na podium dzięki swojej historii i niezawodności.
✅ Lubi go starsze pokolenie internautów. Trochę wolniejszy start, ale solidny finisz!
🏅 4. Morizon – elegancki i zwinny
Zgrabny jak koń sportowy! Morizon łączy klasykę z technologią, a dzięki integracji z serwisami Grupy Morizon-Gratka zdobywa coraz większe uznanie.
📈 Dobry dla inwestorów i wymagających użytkowników.
🏇 5. Domiporta – wraca do gry
Kiedyś walczył o podium, potem przystopował, ale teraz… wraca do formy! Domiporta odnotowuje wzrosty, choć wciąż musi się starać, by nadążyć za peletonem.
🔄 Czy odzyska dawną chwałę?
🐎 6. OLX Nieruchomości – mocna końcówka
Tu mamy konia z niespodzianką! Ogromny zasięg dzięki OLX, ale często brakuje selekcji. Dla szukających okazji lub szybkich strzałów – świetny wybór, ale uwaga na powtarzające się ogłoszenia.
🐴 7. Trovit – agregator z zaskoczenia
Choć sam ogłoszeń nie wystawia, to przeszukuje cały internet, zbierając oferty z innych portali. Zdecydowanie pomocny, ale nie koń wyścigowy, raczej zwiadowca.
🐎 8. Obido – specjalista od nowych mieszkań
Ten zawodnik trzyma się blisko rynku pierwotnego. Obido celuje w użytkowników szukających mieszkań prosto od dewelopera – idealny dla młodych par lub inwestorów.
🐎 9. GetHome – z ambicjami
Choć młody, to pełen energii. GetHome stawia na przejrzystość i inteligentne filtrowanie. Na razie w ogonie stawki, ale z potencjałem na więcej!
🐎 10. Kazo – outsider z aspiracjami
Koń z nizin, który marzy o wielkich torach. Agregator ofert, często z opóźnieniami i mniejszą kontrolą jakości. Raczej jako uzupełnienie niż główne narzędzie.
🏁 Podsumowanie gonitwy
🏆 Zwycięzca niezmiennie ten sam: Nieruchomosci-online.pl – koń z duszą i klasą, który nie tylko prowadzi, ale też wyznacza tempo całej stawce.
📊 Ranking oparty na widoczności w Google, opinii użytkowników, liczbie realnych ogłoszeń, jakości kontaktów z pośrednikami oraz narzędziach dostępnych dla biur nieruchomości.
🎤 A zatem: czy obstawiłeś swojego faworyta? Który portal wybierzesz w 2025 roku?
Artykuł 🏇 TOP 10 portali nieruchomości w Polsce 2025 – Wielka gonitwa na rynku nieruchomości! pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Najem okazjonalny – na czym polega? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>
Umowa najmu okazjonalnego powinna być zawarta w formie pisemnej i muszą być dołączone do niej konkretne załączniki. Inaczej dokument ten jest nieważny. Rentiera prócz porozumienia najmu chroni oświadczenie lokatora o dobrowolnym poddaniu się eksmisji, jeśli nie będzie w terminie opłacał czynszu, niszczył mieszkanie lub na przykład zakłócał spokój społeczności sąsiedzkiej. Pismo to musi być sporządzone u notariusza i przez niego uwierzytelnione. Prócz tego w oddzielnym oświadczeniu potencjalny najemca musi podać adres, pod który będzie mógł się przeprowadzić, jeśli umowa najmu będzie musiała zostać zerwana.
Dokument dotyczący adresu zastępczego powinien być uzupełniony o informację o meldunku lokatora lub oświadczenie właściciela lokalu, mówiące o tym, że przyjmie najemcę, gdy ten będzie musiał się wyprowadzić. Jak wspominaliśmy, umowa najmu okazjonalnego staje się coraz bardziej popularna. W związku z tym w internecie pojawiły się firmy, które sprzedają oświadczenia o lokalu zastępczym bez pokrycia. Rentierzy powinni na to uważać, bo jeśli nierzetelny lokator nie będzie miał się gdzie wyprowadzić, proces eksmisji może być utrudniony. Jak zabezpieczyć się przed taką sytuacją w praktyce? Wystarczy sprawdzić prawdziwość oświadczenia, na przykład przez kontakt z właścicielem lokum, którego dane widnieją w dokumencie.
Dokument w formie aktu notarialnego daje właścicielom mieszkań poczucie bezpieczeństwa. Notariusz przed sporządzeniem dokumentu dotyczącego eksmisji będzie chciał zobaczyć podpisaną już umowę najmu okazjonalnego. Po sprawdzeniu, czy jest ona zgodna z przepisami, urzędnik zajmie się sporządzeniem aktu notarialnego o poddaniu się egzekucji. Aby cały proces odbył się szybko i bez komplikacji, niezbędny jest też odpis oświadczenia o lokalu zastępczym. W ten sposób zyskujemy pewność posiadania wszystkich niezbędnych dokumentów chroniących interes właściciela.
Zawarcie umowy najmu okazjonalnego można dodatkowo uzależnić od wpłacenia kaucji przez najemcę. Jest to kwota, którą ustala rentier, a pieniądze te powinny być przeznaczone na usunięcie ewentualnych zniszczeń, za które odpowiedzialny jest lokator. W przypadku tego rodzaju najmu, kwota ta może również pomóc trenerowi utrzymać mieszkanie, gdy wyprowadzka lokatorów się przeciąga, a nie mogą oni regulować należności z tytułu jego użytkowania. Warto jednak pamiętać, że kaucja nie może przekraczać sześciokrotności miesięcznego czynszu, którego stawka jest ustalana w dniu podpisywania umowy. Cała suma podlega ona zwrotowi, jeśli lokal zostanie opróżniony o czasie i nie będzie w nim usterek poważniejszych niż te wynikające z codziennej eksploatacji nieruchomości.
Artykuł Najem okazjonalny – na czym polega? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Artykuł Czy wirtualny spacer pomaga w promowaniu sprzedaży, wynajmu? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>Wirtualny spacer, nazywany też wirtualną wycieczką, to prezentacja graficzna, która przedstawia daną nieruchomość w sposób interaktywny. Łączy ze sobą kilka zdjęć panoramicznych i tym samym pozwala na zaprezentowanie nieruchomości w technologii 360 stopni. Dzięki temu oglądający ma możliwość obejrzenia całego wnętrza poszczególnych pomieszczeń, jak i przemieszczania się między nimi. Wirtualny spacer to opcja, która w ostatnich latach zyskuje na popularności głównie dlatego, że na rynku jest coraz więcej osób poszukujących nieruchomości w innych miastach, oddalonych od nich o wiele kilometrów. Możliwości obejrzenia takiego mieszkania są zatem ograniczone, a zdjęcia nie zawsze oddają jego rzeczywisty stan i wygląd. Szczególnie więc w takich przypadkach wirtualny spacer może pomóc zainteresowanym lepiej poznać mieszkanie i podjąć decyzję, czy warto obejrzeć je osobiście.
Wśród korzyści, jakie wynikają w wykorzystania wirtualnego spaceru wymienić należy przede wszystkim oszczędność czasu i kosztów związanych z każdorazową prezentacją nieruchomości. Wirtualny spacer oczywiście zwiększa atrakcyjność takiej oferty, zwiększa jej wiarygodność i pomaga dotrzeć do szerszego grona osób zainteresowanych zakupem. Narzędzie to powoduje bowiem wzrost zainteresowania ofertą sprzedaży lub najmu w szczególności wśród klientów z innych miast czy nawet z zagranicy. Dzięki wirtualnemu spacerowi klienci na pewno otrzymują więcej insertujących ich informacji szczegółowych. Należy jednocześnie mieć świadomość, że wirtualny spacer nie będzie dobrym pomysłem dla każdej nieruchomości na sprzedaż czy wynajem. Nie robi się go dla mieszkań do remontu, bo wówczas wystarczy kilka zdjęć i plan mieszkania, który pozwoli ocenić jego potencjał. Nie ma takiej potrzeby również w przypadku mieszkań, które cieszą się dużym zainteresowaniem kupujących oraz najemców, w szczególności jeśli występuje nadwyżka popytu nad podażą.
Należy pamiętać, że koszt takiego wirtualnego spaceru wynieść może nawet kilkaset złotych. Jeśli sprzedający bądź wynajmujący zdecyduje się na modelowanie 3D, to koszt ten będzie jeszcze wyższy. Zdecydowanie jednak warto rozważyć tego typu inwestycję, gdyż może ona znacznie przyspieszyć proces sprzedaży czy wynajmu nieruchomości. Jednak przy podejmowaniu decyzji o zakupie takiego spaceru, właściciel powinien brać pod uwagę nie tylko zalety tego rozwiązania, ale również m.in. rodzaj nieruchomości oraz typ grupy docelowej, do której skieruje ofertę.
Artykuł Czy wirtualny spacer pomaga w promowaniu sprzedaży, wynajmu? pochodzi z serwisu Blog Inwestycyjny w Nieruchomości - Adam Kowalski.
]]>