Artykuł Życie szkolne – angielskie konwersacje w Present Simple pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł Życie szkolne – angielskie konwersacje w Present Simple pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł W restauracji – dialog po angielsku. pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Transkrypt
Good evening and welcome to the British restaurant. Do you have a reservation?
Dobry wieczór i witamy w brytyjskiej restauracji. Czy mają Państwo rezerwację?
Yes, we do. The reservation is under the name Smith. Tak, mamy.
Rezerwacja jest na nazwisko Smith.
Ah, yes. I see it here. Thank you. Right this way. Please.
Ach, tak. Widzę to tutaj. Dziękuję. Proszę tędy. Proszę.
Here's your table. Enjoy your evening.
Oto Wasz stół. Życzę miłego wieczoru.
I'm already impressed. The service is top-notch.
Już jestem pod wrażeniem. Obsługa jest na najwyższym poziomie.
Good evening. Welcome to our restaurant. Have you had a chance to look at the menu?
Dobry wieczór. Witamy w naszej restauracji. Czy mieli Państwo okazję zapoznać się z menu?
No, actually I'm still looking for the menu. Could you please provide us with one?
Nie, właściwie to jeszcze szukam menu. Czy mógłbyś nam je dostarczyć?
Yes, of course. Here it is.
Tak, oczywiście. Oto jest.
May I offer you a beverage to enjoy before your main course?
Czy mogę zaproponować Państwu coś do picia przed głównym daniem?
I would like a glass of apple juice, please.
Poproszę szklankę soku jabłkowego.
Only a glass of water for me, please. Thank you.
Dla mnie tylko szklankę wody, proszę. Dziękuję.
I'll be there for a while. Are you ready to order now?
Zostanę tu przez chwilę. Czy są Państwo gotowi do złożenia zamówienia?
I'm in the mood for something light. I'll start with the Caesar salad, please.
Mam ochotę na coś lekkiego. Zaczynam od sałatki Cezar, proszę.
Excellent choice. And for the main course?
Doskonały wybór. A na danie główne?
And you, sir?
A Pan?
I'd like the grilled salmon, please. Is it possible to have it with the lemon butter sauce?
Poproszę o grillowanego łososia. Czy można go dostać z sosem cytrynowo-maślanym?
Of course. Serve the grilled salmon with lemon butter sauce. Any side dish?
Oczywiście. Podajemy grillowanego łososia z sosem cytrynowo-maślanym. Jakaś przystawka?
I'll have the garlic mashed potatoes, please.
Poproszę puree ziemniaczane z czosnkiem.
Great. And for you, madam?
Świetnie. A dla Pani?
I'm torn between the chicken Alfredo and the vegetarian lasagna. Which one do you recommend?
Nie mogę się zdecydować między kurczakiem Alfredo a wegetariańską lasanią. Co Pan poleca?
Both are delicious, but the chicken Alfredo is a guest favorite.
Oba są pyszne, ale kurczak Alfredo jest ulubionym daniem gości.
I'll go with the chicken Alfredo, then. W takim razie wezmę kurczaka Alfredo.
Very well. Your order is the Caesar salad with Caesar dressing,
Bardzo dobrze. Wasze zamówienie to sałatka Cezar z sosem Cezar,
grilled salmon with lemon butter sauce and garlic mashed potatoes,
grillowany łosoś z sosem cytrynowo-maślanym i puree ziemniaczane z czosnkiem
and the chicken Alfredo with whole wheat pasta.
oraz kurczak Alfredo z makaronem pełnoziarnistym.
And lastly, vegetarian lasagna.
I na koniec wegetariańska lasania.
We'll have your food out shortly. Thank you for your patience.
Zaraz podamy Państwu jedzenie. Dziękujemy za cierpliwość.
Honey, who recommended you to choose this restaurant?
Kochanie, kto polecił Ci wybór tej restauracji?
Yes, sweetheart. A couple of friends recommended it, and they praised the food and ambiance.
Tak, kochanie. Kilku przyjaciół poleciło ją, chwaląc jedzenie i atmosferę.
Okay, but did you check its reviews on social media platforms?
Dobrze, ale czy sprawdziłeś jej recenzje na platformach społecznościowych?
Yes, I have checked. The online reviews were quite positive, too.
Tak, sprawdziłem. Recenzje w internecie były również bardzo pozytywne.
Thanks for sharing. I am very much hopeful that today evening will be our perfect place for dining.
Dzięki za podzielenie się. Bardzo mam nadzieję, że dzisiejszy wieczór będzie naszym idealnym miejscem na kolację.
Thanks for your trust.
Dziękuję za zaufanie.
Anything else you want, sir?
Czy życzy sobie Pan czegoś jeszcze?
Thank you for asking. Currently, we don't need anything.
Dziękuję za pytanie. Obecnie nie potrzebujemy niczego.
It smells so amazing.
To tak cudownie pachnie.
Yes, honey. It's so delicious. I just love the chicken Alfredo. It is my favorite dish. How is your Caesar salad, honey?
Tak, kochanie. To takie pyszne. Uwielbiam kurczaka Alfredo. To moje ulubione danie. A jak smakuje Twoja sałatka Cezar, kochanie?
So tasty. I am so happy we came to this restaurant.
Tak smaczne. Cieszę się, że przyszliśmy do tej restauracji.
Did you enjoy your meal, sir?
Czy smakowało Panu?
Yes, we really enjoyed our meal. The food was delicious, and the service was excellent. Thank you for a wonderful dining experience.
Tak, bardzo nam smakowało. Jedzenie było pyszne, a obsługa doskonała. Dziękuję za wspaniałe doświadczenie kulinarne.
Please, provide me a bill.
Proszę, o rachunek.
Sure, sir. Would you prefer to pay by card or in cash?
Oczywiście, Panie. Czy woli Pan płacić kartą czy gotówką?
I'd like to pay by cash, please.
Chciałbym zapłacić gotówką, proszę.
Here is your bill, sir. Here is your amount. Please, keep the change.
Oto Pański rachunek. Oto kwota. Proszę zatrzymać resztę.
Thank you, sir, for choosing our restaurant. Hope you have a wonderful day. Goodbye. Dziękujemy, Panie, za wybranie naszej restauracji. Życzymy miłego dnia. Do widzenia.
Artykuł W restauracji – dialog po angielsku. pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł How you doin’? pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Choć brzmi jak pytanie o samopoczucie, ma ono jednak inną konotację i jest często używane do wyrażenia zainteresowania drugą osobą, flirtu lub nawiązania luźnej rozmowy. W tym artykule omówimy, jak używać wyrażenia „How you doin’?” oraz podamy przykłady użycia.
Wyrażanie zainteresowania: Głównym celem „How you doin’?” jest wyrażenie zainteresowania drugą osobą. Choć może być używane jako pytanie, częściej służy jako sposób na rozpoczęcie rozmowy lub zalotny komentarz.
Oto kilka przykładów:
a) Sytuacja: Spotykasz kogoś po raz pierwszy na imprezie.
b) Sytuacja: Chcesz zaimponować komuś, kogo już znasz.
a) Sytuacja: Próbujesz poderwać kogoś na imprezie.
Artykuł How you doin’? pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł Czytaj po angielsku na głos, żeby poprawić płynność pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Pewnie jako dziecko czytałeś na głos na lekcjach angielskiego, ale to ćwiczenie jest równie skuteczne u dorosłych. Jest skuteczne na każdym poziomie znajomości języka, ale największą korzyść przynosi na poziomie średniozaawansowanym i wyższym.
Jeszcze jedno słowo, zanim przejdziemy do sedna.
Uwaga: Głośne czytanie, czy każde inne ćwiczenie, nie zastąpi prawdziwego mówienia. Żeby mówić lepiej, musisz po prostu to robić. Czytanie na głos poprawi twoją płynność, ale nie może być jedyną metodą.
Uwaga 2: Kiedy czytasz na głos, nie koncentruj się na rozumieniu treści. Nic nie szkodzi, jeżeli nie rozumiesz tego, co czytasz.
Bez dalszych wstępów, czytanie poprawi płynność twojego mówienia, ponieważ:
Ponieważ masz ograniczone słownictwo, w każdej rozmowie używasz ograniczonej liczby słów. Ale kiedy zaczynasz czytać na głos gazety albo książki, przyswajasz dużo większy zakres słownictwa. I co z tego?
Wymawiasz bardziej zróżnicowane dźwięki. Twoje narządy głosowe – usta, gardło i język – otrzymują całkiem nowe ćwiczenia, dzięki czemu twój głos brzmi wyraźniej. (Sam zauważyłem, że mimo, że czytałem na głos tylko po angielsku, mój głos również po polsku brzmi wyraźniej. Ale nie ma tu drogi na skróty. Musisz regularnie ćwiczyć przez kilka miesięcy, zanim zauważysz pierwsze efekty.)
Głośne czytanie zapewnia ci również podstawową porcję ćwiczeń, jeżeli akurat nie masz możliwości z kimś porozmawiać. Możesz sobie z tego nie zdawać sprawy, ale jeżeli przez kilka dni nie mówisz po angielsku, to (nawet jeżeli różnica będzie minimalna) nie będziesz w stanie wyartykułować idealnie wszystkich dźwięków.
Angielski nie jest językiem fonetycznym, a to znaczy, że angielskie wyrazy wymawia się niekoniecznie tak, jak się je pisze. Na przykład, o ile bottle i take wymawia się tak, jak się pisze, to już bomb i receipt nie. Dlatego właśnie praca nad angielską wymową wymaga sporo wysiłku.
Czytanie na głos to jedno z podstawowych ćwiczeń do udoskonalenia wymowy.
Regularne głośne czytanie to doskonałe ćwiczenie powtórzeniowe. Słowa, które już wcześniej nauczyłeś się wymawiać, prędzej czy później pojawią się w czytanym tekście i lepiej zapiszą się w twojej pamięci długotrwałej (w ten sposób mimowolnie robisz sobie powtórkę, chociaż w dość przypadkowy sposób).
Kiedy czytasz na głos, ćwiczysz:
Pamiętaj, to co ćwiczysz, staje się rzeczywistością.
Głośne czytanie pomaga też pokonać niechęć czy lęk przed słuchaniem własnego głosu, którego niektórzy z nas doświadczają.
Jeżeli twoje umiejętności w mówieniu są bardzo podstawowe, masz przed sobą duże wyzwanie. Może twój ton głosu jest nudny jak flaki z olejem, może czytasz każde słowo osobno, jak robot, a może robisz dużo błędów, ale nie masz nikogo, kto by je poprawił.
Jeżeli należysz do tej grupy, najlepiej, żebyś zaczął czytać małymi kawałkami (po jednym albo dwa zdania) i porównywał swoją wymowę z nagraniem audio. Potrzebujesz tylko transkrypcji i nagrania audio/wideo (możesz je znaleźć na YouTube), albo czytać tekst w porównaniu z audiobookiem.
Inna opcja, to nagrania wyprodukowane właśnie w tym celu.
Możesz zacząć od jednej 5-minutowej sesji dziennie, a później przejść do dwóch sesji w odstępie co najmniej kilku godzin. Już dziesięć minut dziennie wystarczy, jeżeli będziesz ćwiczyć regularnie. Możesz te sesje włączyć do swojego codziennego czytania, po prostu przez pięć minut czytając tekst na głos.
Mimo, że każde czytanie na głos jest pomocne, to wybieraj przede wszystkim dialogi, bo są najbardziej podobne do codziennych rozmów. Możesz wziąć jakąś powieść, scenariusz filmu albo sztukę, bo w nich znajdziesz najwięcej rozmów, i czytać je na głos. Dużo takich bezpłatnych treści znajdziesz na Google.
Nie bój się przesadzać z wymową. Czytaj tak, jakbyś grał postać ze swojego tekstu.
Czas, który musisz poświęcić na idealne wymawianie każdego słowa i doskonalenie innych elementów mówionego języka może zniechęcać. Ale im więcej będziesz ćwiczył, tym łatwiej będzie to szło.
Głośne czytanie to łatwa i dostępna metoda na wygładzenie chropowatych, niezbyt idealnych dźwięków. To jak sport, w którym możesz być coraz lepszy tylko poprzez trening.
Artykuł Czytaj po angielsku na głos, żeby poprawić płynność pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł Popularne angielskie zwroty na co dzień pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Mówienie po angielsku bywa trudne, a czasem trochę przerażające – nawet dla native speakerów. Istnieje jednak wiele zwrotów, które stosować możesz bardzo często w codziennych sytuacjach.
Jeżeli nauczysz się ich i dobrze przećwiczysz, poczujesz się znacznie bardziej komfortowo, kiedy przyjdzie ci porozmawiać po angielsku ze znajomymi, współpracownikami czy kimś nieznajomym.
To pytanie zadajemy najczęściej osobom, których jeszcze dobrze nie znamy, a o których chcemy się czegoś więcej dowiedzieć.
Native speakerzy wolą tę wersję, a nie na przykład: “What’s your job?” albo “Are you a student?”, które mogą doprowadzić do niezręcznej sytuacji, kiedy ktoś udzieli negatywnej odpowiedzi (“Actually, I’m out of work at the moment” albo “No, I’m not a student”).
Native speakerzy często czują się niekomfortowo, kiedy muszą odpowiedzieć w sposób negatywny.
Jeżeli masz pracę, możesz po prostu powiedzieć, gdzie pracujesz (I work in a restaurant) albo jaki zawód wykonujesz (I’m a cook), ewentualnie nazwę stanowiska (I’m the Executive Chef).
Jeżeli zajmujesz się czymś innym niż praca, w skrócie powiedz: I study English at the university / I’m a stay-at-home mother / I make videos for YouTube.
Jeżeli ktoś wykonuje nudną albo skomplikowaną pracę, odpowiedź na to pytanie może nie być taka łatwa. Codzienna pogawędka powinna być lekka i interesująca, to przecież nie jest rozmowa z przyszłym szefem ani przesłuchanie.
Lepszym pytaniem może być: “What do you do for fun?” albo “How do you spend your weekends?” W takim przypadku w odpowiedzi mówisz o swoich zainteresowaniach: I like tennis/ I’m fond of hiking / I make videos for YouTube.
Czasami native speakerzy zadają bardzo ogólne pytanie, np. “What’s your story?” albo “Tell me about yourself”.
To daje pełną swobodę co do treści odpowiedzi (możesz opowiedzieć skąd pochodzisz, gdzie mieszkasz, czy masz dzieci itd.), jednak tego typu pytania mogą wydać się zbyt nachalne, a rozmowa będzie przypominać bardziej wywiad niż miłą pogawędkę.
Kiedy chcesz rozpocząć rozmowę albo po prostu zamienić z kimś kilka słów, to jest to bardzo dobre pytanie. To taki oględny sposób, żeby zapytać kogoś, czy ma ochotę porozmawiać.
Zwróć uwagę, że to pytanie różni się budową od zwyczajnego: “Is it cold outside?” czy “What time is it?” Odpowiedzią na te “normalne” pytania będzie informacja (dotycząca temperatury albo godziny). Ta inna konstrukcja (nazywa się question tag) rozpoczyna się od naszej opinii, a po niej następuje krótkie pytanie, na które odpowiedzią będzie zgoda albo jej brak.
Zwróć też uwagę, że jeżeli pierwsza część tego pytania jest twierdząca, to druga – przecząca (i odwrotnie). Czyli możesz też powiedzieć: “It’s not a very nice day, is it?”
Jeżeli się zgadzasz, możesz krótko odpowiedzieć: “Yes, it is” albo “Indeed.” Taka krótka odpowiedź jest uprzejma, ale oznacza również, że nie masz czasu/nastroju/chęci na rozmowę. Jeżeli przyjmujesz zaproszenie do rozmowy, powinieneś tę krótką odpowiedź trochę rozwinąć:
Jeżeli chcemy porozmawiać, ale nie zgadzamy się z opinią rozmówcy, możemy rozpocząć odpowiedź od: “Actually”:
Native speakerzy unikają bezpośredniego zaprzeczenia: “No, it isn’t”, bo brzmi bardzo nieuprzejmie. Tak bezpośredniego “No” używa się przy przekazywaniu informacji, ale nie przy reagowaniu na opinie.
Jest wiele innych tematów, od których możesz rozpocząć luźną pogawędkę, ale najlepsze pytania na początek są proste i niezbyt osobiste. Pamiętaj, takie pytanie zadajesz tylko po to, żeby zorientować się, czy ktoś ma ochotę porozmawiać.
To pytanie zadajemy, kiedy chcemy coś zrobić, ale wiemy, że to może stanowić dla kogoś pewien kłopot — na przykład kiedy chcemy otworzyć okno w chłodny dzień albo coś od tej osoby pożyczyć.
Czasownik mind w tym sformułowaniu oznacza, że możesz czuć się z czymś niekomfortowo albo może ci to sprawić kłopot. Jeżeli nie widzisz problemu, odpowiadasz: “No problem!” Możesz też powiedzieć: “Sure, go ahead!” albo “Be my guest!”
Negatywna odpowiedź na to pytanie brzmi po prostu: “Yes”, bo oznacza “Tak, będzie mi to przeszkadzało. Nie chcę, żebyś to zrobił.” Native speakerzy zwykle unikają takiej odpowiedzi, bo brzmi nieuprzejmie, więc dodają na początku “I’m sorry” albo “I’m afraid”:
Innym (ale nieformalnym) wyrażeniem, stosowanym w takiej sytuacji głównie przez młodzież jest: “Is it cool if…?”
Jeżeli chcesz, żeby ktoś inny coś zrobił, powinieneś użyć trochę innego zwrotu: “do you mind -ing”: “Do you mind closing the window?” / “Do you mind lending me your pen?” Błędem będzie dwukrotne użycie you: “Do you mind if you lend me your pen?”
Bardziej formalną i bardziej uprzejmą wersją jest rozpoczęcie pytania od “would you”:
Zwróć uwagę, że czasownik zmienił teraz formę na przeszłą, mimo że mówimy o teraźniejszości. Dzięki temu pytanie staje się jeszcze bardziej uprzejme; czasownik w formie przeszłej brzmi łagodniej i nie tak natarczywie.
To pytanie najczęściej usłyszysz w restauracji albo jeżeli jesteś gościem w czyimś domu. To miły, uprzejmy sposób zaproponowania czegoś (do jedzenia/picia) albo jakiejś czynności: “Would you like to play chess?”
Jeżeli ta czynność ma być wykonana przez jakąś konkretną osobę, do pytania dodajesz zaimek, np. me, them, itd.:
Jeżeli to jakaś drobna propozycja, to możesz odpowiedzieć po prostu “Yes, please” albo “No, thank you”. W przypadku czegoś większego albo poważniejszego takie krótkie odpowiedzi mogą nie być zbyt uprzejme:
W przypadku jakichś wyjątkowych czynności albo hojnych propozycji (albo kiedy po prostu chcemy być bardzo uprzejmi) lepiej jest powiedzieć: “I would love some/to”.
Jeżeli udzielamy odpowiedzi odmownej, to robimy to tak:
W przypadku osób, które dobrze znamy, możemy użyć bardziej bezpośredniego, nieformalnego pytania “do you want”. Wersja jeszcze bardziej potoczna to “wanna”: “Do you wanna play chess?”
Jeżeli zapytamy tak osobę starszą albo na wyższym stanowisku, to będzie to brzmiało bardzo nieuprzejmie. W gronie najbliższych jest ok.
Inne uprzejme zwroty, przy pomocy których możemy coś zaproponować, to na przykład “may I offer you” albo “may I interest you in”. (zamiast may można spokojnie użyć can albo could.)
Tego typu pytań nie używamy, kiedy proponujemy jakąś czynność. Nie można powiedzieć: “Could I offer you to go to the cinema?” and “Could I interest you to watch a film?”.
Dobrym sposobem na rozwinięcie znajomości jest wspólne spędzanie czasu — wyjście na kawę, do kina, albo aktywność sportowa. Możemy to zaproponować przy pomocy tego właśnie wyrażenia. Nie jest tak bezpośrednie, jak “would you like”, brzmi łagodnie i przyjacielsko (bo używamy “we”, a nie “you”).
Ponieważ podsuwamy komuś pomysł na wspólne spędzenie czasu, reakcja powinna być nacechowana pozytywnie: “Good idea!” /“Sure!” / “Sounds great!” / “OK, let’s do that!” / “That would be lovely.” Samo “Yes” albo “Thank you” będzie w uszach native speakerów brzmiało nieuprzejmie i dziwnie, bo to przecież sugestia, a nie oferta.
Jeżeli odpowiadamy negatywnie, nieuprzejmie będzie powiedzieć “Bad idea!” (chyba, że nie cierpisz tej osoby i wyraźnie chcesz jej to okazać.) Lepiej jest zasugerować coś innego albo po prostu inny termin: “What about later? Now I’m too tired” albo “How about next week? Sorry, I’m very busy.”
Shall brzmi trochę staroświecko, ale bardzo elegancko. Czasami to słówko może być zbyt wyszukane, dlatego w gronie rówieśników, w rodzinie albo w pracy możemy je zastąpić nowszym should:
Inne zwroty, którymi możemy zaproponować wspólną czynność, to na przykład:
Zwróć uwagę na końcówkę “-ing”. Te zwroty łączą się z rzeczownikiem (a końcówka -ing zamienia czasownik w rzeczownik właśnie); to znaczy, że z ich użyciem możesz też zaproponować konkretną rzecz: “What do you say to some coffee?”
Nie można tu użyć czasownika: “What do you say to play a game?”
Artykuł Popularne angielskie zwroty na co dzień pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł 20 sposobów na powiedzenie przepraszam po angielsku pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>A dlaczego potrzebujesz aż tylu różnych wyrażeń?
Bo używa się ich w różnych sytuacjach.
W inny sposób przeprosisz, kiedy rozlejesz kawę, a w inny kiedy zranisz czyjeś uczucia czy popełnisz jakiś błąd w pracy. Niektóre z tych wyrażeń są bardziej codzienne, nieformalne, a niektóre mają poważniejszy wydźwięk.
Czyli nie tyle nauczysz się dzisiaj, jak mówić tę samą rzecz na różne sposoby, ale dowiesz się, jak zareagowałby native speaker w konkretnych, często niezręcznych, sytuacjach. Będziesz wiedział, jak się zachować w sposób uprzejmy, naturalny i odpowiedni.
OK, zaczynajmy – 20 różnych sposobów na “przepraszam po angielsku” i reagowanie wtedy, kiedy zdarzy nam się jakiś błąd albo zrobimy coś złego.
Zwrotu “Sorry about that” używamy, kiedy popełnimy jakiś drobny błąd. W ten sposób przepraszamy za coś, co nie ma wielkiego znaczenia i co łatwo jest naprawić. Nie moglibyśmy tak powiedzieć, kiedy wyrządzilibyśmy komuś poważną krzywdę czy zranilibyśmy czyjeś uczucia. To by brzmiało lekceważąco.
Kiedy sprawa jest poważniejsza, często mówimy: “I’m so/very/really/terribly sorry”, żeby pokazać, że zdajemy sobie sprawę z tego, że sprawiliśmy komuś przykrość. Ten zwrot jest poważniejszy od poprzedniego, przepraszamy nim za coś bardziej istotnego.
Słówek oops i whoops używamy przy drobnych wypadkach, takich jak rozlanie, rozsypanie czy upuszczenie czegoś. To reakcja na incydent, który nie spowodował żadnych poważnych strat.
My bad (w sytuacji nieformalnej) i my mistake to wyrażenia, którymi przyznajemy się do winy. Popełniliśmy jakiś błąd, ale nie jest on aż taki poważny i łatwo da się naprawić.
Mówiąc “it was my fault” przyznajesz się do tego, że to z twojej winy zdarzyło się coś poważniejszego, coś się nie udało. Jeżeli ktoś nie zdążył przez ciebie na rozmowę o pracę, to nie da się tego tak łatwo naprawić i na pewno masz wyrzuty sumienia.
“I take full responsibility” to bardziej oficjalny sposób na wzięcie na siebie odpowiedzialności; możesz go użyć w sytuacjach zawodowych albo biznesowych, kiedy musisz się przyznać, że to z twojego powodu wystąpił jakiś problem.
Wyrażenia “I messed up / I screwed up” to potoczne zwroty, których używamy wtedy, kiedy zrobiliśmy coś złego. Naprawdę coś poważnie popsuliśmy, często relacje. To wyrażenia nieformalne o dużej sile – pokazują, że jest nam bardzo przykro i nie wiemy, czy ktoś nam wybaczy.
Zwrotów “My apologies for” albo “I apologize for” używamy w sytuacjach biznesowych i zawodowych. W ten uprzejmy sposób przeprosisz na przykład niezadowolonego klienta.
Wyrażenie “I owe you an apology” często pojawia się na początku rozmowy. Kiedy tak mówisz, pokazujesz, że wiesz, że przeprosiny są konieczne, żeby ta rozmowa w ogóle się odbyła. Nawet jeżeli nie jest aż tak źle, to wiesz, że masz za co przeprosić i lepiej to zrobić na samym początku.
Wyrażeniami “I should have” i “I shouldn’t have” przyznajesz, że zrobiłeś nie to co powinieneś, że należało zrobić inaczej. Z pokorą przyznajesz się do błędu.
Zwrotów “It was wrong” albo “That was wrong of me” użyjesz po to, żeby przyznać, że to, co zrobiłeś nie było w porządku albo było niewłaściwe.
Jeżeli czujesz się źle z tym, co zrobiłeś albo czego nie zrobiłeś, to jest ci wstyd. Wtedy użyjesz wyrażenia ashamed of.
Użycie “I truly/really/sincerely regret” to jeszcze jeden sposób na wyrażenie tego, jak źle się czujesz z tym, co zrobiłeś albo powiedziałeś. Żałujesz, że tak się stało.
To bardzo formalny zwrot, stosowany w oficjalnych przeprosinach klientów lub kontrahentów. “We sincerely apologize” albo “Please accept our apologies” najczęściej występują w formie pisemnej.
To obietnica, że już nigdy więcej się tak nie zachowamy, to już się nie powtórzy.
Pytaniem “How can I make it up to you?” pytasz, co możesz zrobić, żeby wynagrodzić przykrość, jaką komuś sprawiłeś. Chcesz zrobić coś, żeby poprawić swojemu rozmówcy nastrój.
Zwrot “I hope you can forgive me” oznacza, że bardzo chciałbyś, żeby ktoś ci wybaczył i żeby się na ciebie nie gniewał. Możesz zapytać bardziej bezpośrednio: “Will you forgive me?”
Mówimy “przepraszam” na przykład po to, żeby zwrócić na siebie czyjąś uwagę – choćby wtedy, kiedy ktoś czyta książkę w zatłoczonej kawiarni, a obok stoi krzesło, które wygląda na wolne.
“Sorry – may I have that seat?”
W tej sytuacji możesz też użyć “Excuse me”:
“Excuse me – may I have that seat?”
Wiele osób mówi “Sorry?” kiedy niedokładnie usłyszy, co ktoś powiedział i prosi o powtórzenie. Trochę bardziej uprzejmym sposobem będzie krótkie pytanie: “Pardon?”, a bardziej nieformalnym: “What?” albo “I didn’t catch what you said.”
I wreszcie, słówka “sorry” używamy również po to, żeby wyrazić współczucie komuś, kto przechodzi przez ciężkie chwile:
To powiesz, kiedy twój znajomy stracił kogoś bliskiego. W takiej sytuacji możesz też wyrazić współczucie, mówiąc: “My condolences” – to trochę bardziej oficjalny zwrot.
Tych wyrażeń możesz użyć, aby wyrazić współczucie w innych sytuacjach – kiedy ktoś stracił pracę, miał wypadek albo przydarzyło mu się jakieś nieszczęście.
Znasz teraz całą masę sposobów na to, żeby przeprosić po angielsku – w sytuacjach i drobnych, i bardzo poważnych, oficjalnych i nieformalnych; wiesz, jak zwrócić czyjąś uwagę albo okazać współczucie. Od teraz nie będziesz musiał się zastawiać, jak przeprosić, żeby zabrzmiało to i odpowiednio, i naturalnie.
Artykuł 20 sposobów na powiedzenie przepraszam po angielsku pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł 5 najlepszych porad – jak się uczyć angielskiego pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Jeżeli właśnie czujesz, że tracisz motywację i że nauka cię przytłacza, poznaj 5 wskazówek, które pomogą ci odzyskać pozytywne podejście do nauki angielskiego. Pozwolą ci efektywnie wykorzystać czas i szybko zauważyć efekty swojej pracy.
Henry Ford powiedział “Bez względu na to, czy uważasz, że potrafisz, czy że nie potrafisz, masz rację.”
Miał na myśli to, że to TY jesteś powodem własnego sukcesu lub porażki. Wiem, że są osoby, które mają trudniej, że nie każdy ma dostęp do wielu materiałów. Ale bardzo często wcale nie chodzi o brak pieniędzy na książki.
Wcale nie to powstrzymuje nas przed nauką języka. Kiedy ktoś chce odnieść sukces, uda mu się, bo znajdzie sposób – bez względu na to, czy ma dużo materiałów do nauki, czy mało.
1. Angielski to podróż
Nie poddawaj się jeszcze zanim w nią wyruszysz. Z każdym krokiem posuwasz się do przodu. Nawet “małe kroczki” są lepsze niż stanie w miejscu. Pamiętaj, żeby być konsekwentnym, a wkrótce zauważysz postępy.
2. Zrozum, po co się uczysz
Kiedy wiesz, po co uczysz się angielskiego, jest ci znacznie łatwiej. Jest bardziej prawdopodobne, że wytrwasz, kiedy masz ważny powód – chcesz wyjechać na studia, awansować w pracy albo poznać nowych ludzi.
3. Uwierz w siebie
Potrafisz to zrobić! Skoro nauczyłeś się mówić po polsku, to nauczysz się też po angielsku. Jeżeli jednak dopadnie cię zwątpienie, zatrzymaj się na chwilę i spójrz za siebie, przypomnij sobie, w jakim momencie zaczynałeś się uczyć i jak dużo już umiesz. Możesz się bardzo zdziwić, kiedy zobaczysz, jak daleko zaszedłeś w swojej językowej podróży!
Bez względu na to, czy uważasz, że potrafisz, czy że nie potrafisz, masz rację. – Henry Ford
Najlepsze wyniki (w każdej dziedzinie) to efekt dobrych przyzwyczajeń. Kiedy uczysz się języka, postępy osiągasz metodą małych kroków. Możesz ten proces trochę przyspieszyć, ucząc się regularnie o tych samych porach. Możesz to zrobić na przykład tak:
1. Ucz się wtedy, kiedy twój mózg chce się uczyć
Jeżeli jesteś rannym ptaszkiem, postaraj się znaleźć czas na angielski na początku dnia. Możesz na przykład wstać te 10-20 minut wcześniej. Jeżeli jednak jesteś “nocnym markiem”, lepiej będziesz przyswajał wiedzę późnym wieczorem.
Wyznacz sobie na naukę taką porę, kiedy twój mózg działa najlepiej.
2. Ucz się krótko
5-10 minut koncentracji jest w porządku, a 10-20 minut – to jeszcze lepiej. Możesz sobie nawet nastawić alarm, żeby dzwonił po upływie tych paru chwil. Ucz się krótko, ale przez ten czas postaraj się maksymalnie skoncentrować na nauce.
3. Pamiętaj o nagrodach
Na pewno i tak lubisz się uczyć angielskiego, bo widzisz efekty swoich starań. Nie zapominaj jednak o tym, żeby fundować sobie jakąś nagrodę po osiągnięciu nawet niewielkiego celu.
Kiedy poczujesz zastrzyk dopaminy (= kiedy aktywizujesz “hormony szczęścia”) nauka zaczyna ci się kojarzyć z przyjemnością. To taka mała sztuczka dla mózgu, która jest bardzo prosta, skuteczna i pomaga ci utrzymać odpowiedni poziom motywacji.
Nagrodą może być wszystko… kostka czekolady, lampka wina, spacer po parku… Ty najlepiej wiesz, co sprawia ci przyjemność.
Większość życiowych wyzwań staje się łatwiejsza, jeżeli można je z kimś podzielić – i nauka angielskiego nie jest tu wyjątkiem. Oto dlaczego…
1. Masz kogoś do wspólnych ćwiczeń
Kiedy ćwiczysz mówienie z kimś znajomym, nie czujesz się tak onieśmielony, jak podczas rozmowy z kimś, kogo nie znasz. Podczas konwersacji ćwiczysz jeszcze jedną kluczową umiejętność językową – słuchanie.
Mówienie i słuchanie umożliwia ci zastosowanie języka w różnych sytuacjach, dzięki czemu później przyjdzie ci to znacznie łatwiej w kontaktach z nieznajomymi.
2. Odpowiedzialność i motywacja
Dlaczego bardzo skuteczne są kluby, takie jak na przykład Strażnicy Wagi? Bo ludziom przyświeca ten sam cel. Wszystkim zależy, żeby każdy robił postępy i nawzajem się pilnują. To właśnie jest odpowiedzialność w stosunku do innych – i do siebie.
Kiedy przyjmujesz na siebie zobowiązanie, stajesz się też bardziej zmotywowany. Trudniej jest znaleźć usprawiedliwienie czy wymówkę, że czegoś się nie zrobiło (na przykład ćwiczeń z angielskiego). Nie chcesz rozczarować grupy, więc robisz to, co do ciebie należy.
3. Informacja zwrotna
Trudno jest coś robić przez dłuższy czas i nie otrzymywać żadnej informacji zwrotnej. Nie wiesz wtedy, czy na pewno wszystko robisz dobrze. Kiedy uczysz się z kimś, możesz zadawać pytania, prosić o uwagi. Może jest jakieś słowo, które zawsze wymawiasz niepoprawnie albo którego używasz w niewłaściwy sposób.
Dzięki informacji zwrotnej twój angielski się poprawia, a ty nie czujesz się osamotniony podczas nauki.
Kiedy już zaplanujesz sobie czas na naukę angielskiego, maksymalnie go wykorzystaj. Masz przecież dużo innych zajęć i chcesz szybko zauważyć efekty. Oto jak możesz efektywnie wykorzystać swój czas…
1. Ucz się aktywnie
Na pewno lubisz gry i piosenki po angielsku. Jeżeli jednak ograniczysz się tylko do nich, język za bardzo się nie rozwinie. Wybieraj takie aktywności, które wymagają od ciebie wysiłku i uczą czegoś nowego.
Jeżeli słuchasz, rób to w sposób aktywny. Nie zajmuj się w tym czasie innymi rzeczami. Zaangażuj w słuchanie WSZYSTKIE zmysły, a nauczysz się znacznie więcej.
2. Staraj się zrozumieć swoje błędy
Jeżeli robisz ćwiczenie gramatyczne albo leksykalne i zdobywasz tylko 7 / 10 punktów, przeanalizuj je ponownie. Dlaczego popełniłeś te błędy? Z jakiego powodu? Czy jeżeli zrobisz to samo ćwiczenie jeszcze raz, będziesz miał 10 / 10?
Błędy to bardzo ważna część nauki angielskiego, ponieważ pomagają nam sprawdzić, ile umiemy. Kiedy robimy coś nieprawidłowo, warto przeanalizować, dlaczego popełniamy dany błąd – po to, żeby nie popełnić go ponownie.
3. Stosuj to, co już umiesz
Kiedy nauczysz się nowego słówka albo zwrotu, postaraj się jak najszybciej go użyć. Możesz popełnić błąd (co nie jest niczym złym – patrz wyżej!), ale jeżeli nie użyjesz tego słowa, to bardzo szybko je zapomnisz.
Ucząc się nowego słownictwa dobrze jest ułożyć i zapisać z nim zdanie, a później jak najczęściej go używać. Jeżeli nie masz takiej okazji, to co najmniej powtórz to słowo i zdanie następnego dnia, a później za tydzień, za miesiąc itd.
4. Wyznaczaj sobie małe cele
Nauczenie się angielskiego to bardzo duży cel – i trudno jest określić, że już go osiągnąłeś. Bo kiedy właściwie możesz powiedzieć, że już się nauczyłeś języka? Żeby utrzymać wysoki poziom motywacji, podziel swój duży cel na mniejsze, łatwiejsze do osiągnięcia i bardziej precyzyjne.
Na przykład:
Cel 1
Umieć zamówić jedzenie po angielsku
Cel 2
Napisać e-mail z pytaniem bez żadnego błędu
Cel 3
Porozmawiać płynnie z kolegą z pracy o jego weekendzie
Języki to systemy, które służą do komunikacji i jak we wszystkich systemach, w językach również istnieją pewne skróty i ułatwienia.
Jeżeli takie skróty znajdziesz, zrozumienie czegoś nowego zajmie ci mniej czasu. Oto kilka przykładów:
1. Ucz się całych zwrotów zamiast pojedynczych słów
Zwrotów łatwiej się uczy i łatwiej je się zapamiętuje niż pojedyncze wyrazy. Są bardziej naturalne. Żeby ułożyć zdanie z pojedynczych wyrazów, musisz je wybrać i ustawić w odpowiedniej kolejności (oraz odpowiedniej formie). Jeżeli bazujesz na całym wyrażeniu, możesz je tylko trochę zmodyfikować, żeby powiedzieć to, co chcesz. To znacznie łatwiejsze.
2. Zrozum, na czym polega “aspekt” każdego czasu
Weźmy taki przykład. Używamy aspektu “continuous” do opisywania czynności tymczasowych. Skoro czas present continuous opisuje tymczasową czynność w teraźniejszości, to past continuous będzie opisywał taką samą czynność w przeszłości.
Podobne zasady obowiązują przy aspektach perfect i simple. Jeżeli zrozumiesz, na czym polegają i jak ich używać, nie będziesz miał problemu z wyborem właściwego czasu.
3. Poszukaj schematów
Oto przykład. Czasownik modalny “can” łączy się z bezokolicznikiem bez “to”. A ponieważ “will”, ”must” i “may” to również czasowniki modalne, to po nich analogicznie występuje bezokolicznik bez “to”. Nie musisz za każdym razem uczyć się tej samej reguły!
4. “Good enough” jest lepsze niż “perfect”
W większości sytuacji wcale nie musisz posługiwać się językiem doskonale. Dobrze – wystarczy. Nie wpędzaj się w obsesję perfekcjonizmu. Jeżeli zaczniesz myśleć o tym, że twój angielski musi być idealny, to albo w ogóle nie skończysz np. maila, albo będziesz go pisał strasznie długo!
Artykuł 5 najlepszych porad – jak się uczyć angielskiego pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł 33 sposoby jak mieć płynniejszy angielski pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Nie powinieneś liczyć na innych, sam chcesz się uczyć i chcesz to robić aktywnie. Wyznacz sobie własną ścieżkę do celu, trzymaj się jej i nie oglądaj się na innych. Chodzi o ciebie i o to, żebyś zaczął płynnie posługiwać się angielskim. To wystarczająca motywacja, która powinna pchać cię do przodu.
Czego dokładnie chcesz się nauczyć? Chcesz studiować medycynę, czy pojechać do Stanów i rozmawiać po angielsku bez problemu z native speakerami? Kiedy znasz swój cel, wiesz jak zaplanować naukę; w zależności od twoich celów i potrzeb, inna będzie intensywność lekcji i na czym innym będziesz się koncentrował.
Już teraz zacznij myśleć o sobie jak o kimś, kto mówi po angielsku. Dzięki temu zmieni się twoje nastawienie. Trudniej będzie ci zrezygnować z nauki – przecież już dużo umiesz! Nawet jeżeli jeszcze wielu rzeczy nie rozumiesz, to masz fundament, na którym możesz budować kolejne umiejętności. Zdecydowałeś, że mówisz po angielsku. Możesz być z siebie dumny.
Ważne jest, żeby mieć kogoś, z kim można ćwiczyć. To może być korepetytor, nauczyciel albo kolega. Możesz też znaleźć kogoś do wymiany językowej w internecie. A jeżeli mieszkasz w większym mieście, poszukaj grup konwersacyjnych.
Nie koncentruj się wyłącznie na treści, zwróć uwagę na to, jak wypowiadane są słowa, na tempo, wymowę i intonację.
Jeżeli popełnisz błąd, nie przerywaj, mów dalej. Śmiej się z własnych pomyłek. Nic się nie stało. To nie koniec świata. Jeżeli popełniasz błędy (i je zauważasz), to znaczy, że robisz postępy. I że mówisz po angielsku.
Możesz się posłużyć smartfonem albo dowolnym urządzeniem, na które będziesz nagrywał swoje notatki. Mów o tym, co widzisz, jak minął ci dzień; obojętnie. Kiedy odsłuchasz nagranie, zobaczysz, czy robisz postępy. A kiedy po jakimś czasie wrócisz do swoich pierwszych nagrań, przekonasz się, że twój angielski bardzo się poprawił.
Jeżeli zapamiętasz kilka prostych, wzorcowych zdań i potraktujesz je jako szablony do wypełnienia treścią, łatwiej będzie ci ich użyć w rozmowie. Są szczególnie pomocne, jeżeli nie czujesz się pewnie w konwersacji po angielsku.
Przykłady:
“I think that ________”
“It is interesting that ________”
“I feel that _____”
“The best part about ______”
Nie spodziewaj się, że od razu wszystko zapamiętasz! Żeby utrwalić wiedzę, musisz powtarzać. Nasz mózg działa w taki sposób, że zanim zapisze coś w pamięci długotrwałej, musi to kilka razy powtórzyć, użyć, zrobić.
Używaj anielskiego kiedy tylko możesz. Zacznij od myśli. Zamiast myśleć po polsku, spróbuj po angielsku. Na początku dnia zadaj sobie pytanie “what am I going to do today?” i pomyśl (po angielsku) jak będzie wyglądał twój dzień. Oczywiście nie chodzi o to, żebyś bez przerwy myślał po angielsku – nie chcesz przecież zapomnieć ojczystego języka!
Znajomość gramatyki przyda ci się na egzaminie, ale podczas rozmowy tylko trochę. W codziennej rozmowie wcale nie pilnujemy tak bardzo poprawności gramatycznej. Nie wierzysz? Przy najbliższej okazji zwróć uwagę, jak poprawne są twoje zdania po polsku! Jeżeli chcesz swobodnie rozmawiać, przestań się zastanawiać nad gramatyką, zacznij czerpać przyjemność z konwersacji.
To ci zajmie za dużo czasu i zazwyczaj wcale nie działa. Do tego tłumacząc, niepotrzebnie się rozpraszasz i tracisz wątek rozmowy. Kiedy mówisz po angielsku, skoncentruj się wyłącznie na angielskim.
Pilnuj, żeby każdej umiejętności poświęcić trochę czasu. Każda z nich ma wpływ na twoją płynność językową. Przecież kiedy ćwiczysz na siłowni, nie koncentrujesz się tylko na wyciskaniu sztangi. Jeżeli wyćwiczysz tylko ramiona i klatkę piersiową, a będziesz miał słabe nogi i plecy, trening nie będzie miał sensu! Tak samo jak na siłowni, w angielskim koncentruj się na wszechstronnych ćwiczeniach.
Nigdy wcześniej nie było lepszych czasów do nauki angielskiego. Internet otworzył nam cały świat i oferuje nam tak dużo różnych tematów i materiałów do nauki, że grzech z tego nie skorzystać. Znajdź swoje ulubione strony po angielsku i dodaj je do zakładek. Przejrzyj strony o nauce, podróżach, gotowaniu, modzie – jeżeli temat będzie cię interesował, nie będziesz miał kłopotów z motywacją.
Błędy nie są niczym złym, właściwie to przybliżają nas do poziomu biegłości w języku. Lepiej jest popełniać błędy, niż nie robić nic. Jeżeli pozwalasz, żeby paraliżował cię lęk przed pomyłką, nie zostawiasz sobie dużego pola do rozwoju. Bądź nieulękniony w nauce angielskiego:)
Jeżeli masz już za sobą podstawowy poziom znajomości języka, zacznij mówić jak najszybciej, nie zaczynaj od “Porozmawiam, jak będę więcej umiał” albo „zacznę mówić, kiedy będę znał 4tyś słówek”. Szybciej nauczysz się, mówiąc. Skocz od razu na głęboką wodę.
Pomyśl o zwrotach, które już dobrze znasz i to na nich buduj swoje kolejne umiejętności. Nie zaczynaj od miejsca, w którym zupełnie nic nie umiesz, bo szybko poczujesz się przytłoczony i – prawdopodobnie – zagubiony. Rozpoczynaj naukę tam, gdzie masz mocny punkt podparcia.
Kiedy pracujesz nad płynnością językową, poszukaj takich słów kluczowych, słówek i zwrotów, które będziesz mógł wykorzystać na co dzień i które rzeczywiście będą ci potrzebne. Jeżeli wybierasz się do USA, to możesz na przykład potrzebować zwrotów przydatnych podczas poruszania się po mieście. “Gdzie złapię taksówkę?”, albo “Czy dojadę tym autobusem do portu?” – to są wyrażenia, których będziesz mógł użyć. Jeżeli będziesz studiował za granicą medycynę, potrzebna ci będzie leksyka związana z uczelnią i z częściami ciała. Zastanów się, jakie zwroty po angielsku mogą ci się przydać i to od nich zacznij naukę.
Podcasty są świetne, bo możesz ich słuchać wszędzie. Kiedy myjesz naczynia, jedziesz pociągiem albo kładziesz się do łóżka. Każdy znajdzie interesujące dla siebie tematy. Dobrą stroną podcastów jest to, że koncentrujesz się przy nich tylko na dźwięku. No i są wciągające tak samo, jak książki.
I zapisz wszystko po angielsku. Wpisy w kalendarzu, listę spraw do zrobienia, nawet listę zakupów. To pomoże ci zapamiętać codzienne słownictwo i poszerzyć zasób leksyki.
Każdy, kto się czegoś uczy, jest w tym mistrzem. Nauka to ciężka praca, a w ludzkiej naturze leży, żeby jej unikać. Każdy powód jest dobry. Ale nie pozwalaj sobie na wymówki. Nie ma sensu, żebyś oszukiwał sam siebie.
Jeżeli chcesz płynnie mówić po angielsku, musisz wyjść poza klasę. Odważ się, żeby mówić po angielsku z “prawdziwymi” ludźmi. To najlepszy trening językowy.
Jeżeli nie rozumiesz każdego słowa, trudno. Nawet native speaker może czegoś nie dosłyszeć czy nie zrozumieć. Rozluźnij się i skoncentruj na zrozumieniu głównej myśli.
15 minut każdego dnia wystarczy, żebyś zrobił postępy.
Możesz to robić tradycyjnie, w zeszycie, albo na komputerze czy smartfonie. Napisz, czego się nauczyłeś, opisuj swoje przemyślenia, używaj w zdaniach nowych słówek i wyrażaj swoje opinie.
Jak najwięcej rzeczy rób po angielsku. Dołącz w internecie do grupy innych osób, uczących się angielskiego, słuchaj piosenek po angielsku i tak dalej. Jeżeli masz internet, to imersja nie jest niczym trudnym.
Nie mów sam do siebie (i o sobie) w negatywny sposób. Żeby nabrać pewności, musisz dawać sobie pozytywne komunikaty. Nawet jeżeli twój angielski nie jest doskonały, nie musisz się wstydzić. Uwierz w to, że z każdym dniem możesz mówić lepiej. I że ludzie nie oceniają tego, jak mówisz, tylko chcą się dowiedzieć, co mówisz.
Angielski nie zawsze jest logiczny, zwłaszcza w mówieniu. Nie zawsze istnieją wyraźne zasady, na których możesz się oprzeć. Ale poszukaj pewnych wzorów zdań, do których możesz podstawiać inne słowa. Tymi wzorami mogą być nawet tytuły piosenek.
Lubisz pisać opowiadania, czy wolisz śpiewać? Poznaj swój styl nauki i jak najczęściej go wykorzystuj. Nawet gramatyki można się nauczyć, śpiewając! Albo rysując. Wybierz sposób, który najlepiej sprawdza się u ciebie.
Kiedy się szykujesz do pracy, słuchaj radia po angielsku albo poczytaj angielskie wiadomości, pijąc poranną kawę.
Wymyśl własne dialogi (realne, takie, jakie rzeczywiście mogą ci się zdarzyć) i je zapisz. A później ćwicz je na głos sam ze sobą. Kiedy już pewnie będziesz się czuł w takiej “próbnej” rozmowie, koniecznie wykorzystaj te zwroty w prawdziwym życiu.
Najlepsze w samodzielnej nauce jest to, że sam wyznaczasz jej tempo. W klasie to nauczyciel mówi, kiedy masz przewrócić kartkę w podręczniku. Kiedy sam jesteś odpowiedzialny za swój angielski, to ty decydujesz, kiedy przejść na kolejną stronę.
Niech ten język będzie dla ciebie użyteczny. Nie chodzi o to, żebyś wyłącznie uczył się na pamięć. Angielski to narzędzie, które ma ci ułatwić komunikację z ludźmi, ma ci pomóc w szukaniu informacji w internecie, wesprzeć cię w nauce innych rzeczy itd.
Korzystaj z tego narzędzia jak najczęściej.
Artykuł 33 sposoby jak mieć płynniejszy angielski pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł 20 różnych sposobów na użycie czasownika GET po angielsku pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Zaczynamy:
W swoim podstawowym znaczeniu “get” oznacza “otrzymać, dostać”. Możesz:
Istnieje bardzo dużo kolokacji związanych z tym właśnie znaczeniem GET.
Drugie znaczenie “get” to “uzyskać, zdobyć”. Trochę różni się od znaczenia “otrzymać”. Kiedy coś otrzymujesz/dostajesz, nie wymaga to od ciebie żadnego wysiłku – po prostu ktoś ci coś daje. Jeżeli dostajesz urodzinowy prezent, nic nie musisz zrobić, żeby go otrzymać.
Kiedy coś zdobywasz, musisz się mniej lub bardziej wysilić. Możesz “get a job” (zdobyć pracę, czyli najpierw się o nią ubiegać, złożyć dokumenty, pójść na rozmowę i wreszcie dostać tę pracę).
Możesz też:
“Get” oznacza też “kupić”. Czyli właściwie zdobyć za pieniądze. Możesz “get tickets to the cinema”. Jeżeli podoba ci się czyjś telefon i jesteś ciekawy, gdzie ta osoba go kupiła, zapytasz “Where did you get it?”
Możesz:
“Get” często używamy w znaczeniu “przynieść”. Kiedy siedzisz wygodnie w fotelu i nie chce ci się z niego wstawać, poprosisz męża albo żonę: “Can you get me some snacks?”
Często mówi się “go get”, kiedy ktoś musi po coś pójść, żeby to przynieść. Jeżeli na przykład na rodzinnym spotkaniu zabraknie talerzy, powiem: “I’ll go get some plates” i przyniosę z kuchni dodatkowe naczynia.
W sytuacjach nieformalnych używamy “get” jako “przyjechać, przybyć”. Na przykład: I usually get home at 5:00 – przychodzę, docieram do domu.
W tym znaczeniu “get” świetnie się sprawdza, kiedy mówimy o podróżowaniu:
“Get” stosujemy też zwykle, kiedy pytamy o drogę:
“Get” znaczy też “stać się”.
Możesz:
Coś może się poprawić albo pogorszyć i wtedy powiemy – “get better” albo “get worse”:
My English is getting better and better.
Ten sam czasownik stosujemy też, kiedy ktoś zmienia swój stan cywilny: dwie osoby mogą “get engaged” (czyli się zaręczyć), “get married” (pobrać się) albo “get divorced”.
Kiedy zakładasz na siebie ubrania, używasz zwrotu “get dressed”, a kiedy szykujesz się np. do wyjścia – “get ready”. Jeżeli wychodzisz wieczorem ze znajomymi, musisz jednak uważać, żeby nie przesadzić z alkoholem, czyli “get drunk”. A tym bardziej, żeby się do tego nie przyzwyczaić – “get used to”.
Kiedy mówisz “I don’t get it”, to znaczy to samo, co “I don’t understand.” To pierwsze zdanie lepiej pasuje do sytuacji codziennej, raczej nieformalnej.
Możesz też na przykład powiedzieć:
A jeżeli ktoś opowie dowcip, a ty nie rozumiesz, co w nim śmiesznego, możesz powiedzieć “I don’t get the joke”.
Jeżeli trafia ci się jakaś wyjątkowa sposobność, żeby coś zrobić, możesz użyć “get to do something”, na przykład:
Z drugiej strony “have got to do something” oznacza nakaz, powinność, obowiązek, coś, co powinno się zrobić. W mowie potocznej brzmi to zwykle jak “gotta”. Oto kilka przykładów:
Możemy też kogoś przekonać, żeby coś zrobił – wtedy użyjemy sformułowania “get someone to do something”
I wreszcie, kiedy sprawisz, że coś się wydarzy, załatwisz coś, możesz użyć zwrotu ”get something done”. Może to oznaczać, że zrobiłeś to sam, albo że ktoś inny to zrobił za ciebie. Na przykład:
GET występuje też w bardzo wielu czasownikach frazowych… a niektóre z nich potrafią mieć więcej niż jedno znaczenie. Oto kilka przykładów.
“To get along with someone” oznacza “być z kimś w dobrych relacjach”. Możemy też użyć zaprzeczenia i powiedzieć, że się z kimś niezbyt dobrze dogadujemy.
Czasownik frazowy “get around” oznacza fizyczne poruszanie się, w jakiś sposób albo po jakimś miejscu. Na przykład:
Następny czasownik frazowy to “get back”. Może opisywać powrót do jakiegoś miejsca – na przykład:
Ten czasownik ma jednak jeszcze jedno znaczenie. Kiedy mówimy “get back at someone”, oznacza “zemścić się”; odegrać się na kimś, kto wyrządził nam jakąś krzywdę albo przykrość.
Wyrażenie “get over” oznacza powrót do emocjonalnej równowagi, “dojście do siebie” po jakimś trudnym doświadczeniu:
Tego wyrażenia możemy też użyć w trochę innym kontekście. Jeżeli ktoś jest smutny albo przygnębiony po jakimś mało znaczącym zdarzeniu, kiedy przejmuje się jakąś drobnostką, możesz powiedzieć: “Get over it!” – “daj spokój, pogódź się z tym”.
“Get” bardzo się przydaje również wtedy, kiedy mówimy o środkach transportu:
wsiadać i wysiadać z samochodu to: get into / get out of a car;
ale kiedy wsiadamy lub wysiadamy z każdego innego pojazdu, powiemy:
get on (get onto) / get off trains, buses, planes, bicycles, motorcycles.
Na deser mamy dzisiaj kilka idiomów z “get”. Jest ich całe mnóstwo… teraz tylko niewielka próbka.
Pierwszy idiom to „get wind of something”, który oznacza, że się dowiedzieliśmy albo usłyszeliśmy o jakiejś tajemnicy, zwykle nie bezpośrednio od zainteresowanej osoby.
Jeżeli na przykład nastolatek chce się wymknąć na imprezę do kolegi pod pretekstem nauki do sprawdzianu, a jego rodzice got wind of it, to znaczy, że dowiedzieli się tego, bo np. usłyszeli jak kolega syna opowiadał o tym w autobusie. Odkryli tajemnicę w sposób pośredni, nie dowiedzieli się tego od samego zainteresowanego.
Kolejny idiom na dzisiaj to„get your act together”. Oznacza podjęcie jakichś działań, żeby być lepiej zorganizowanym albo lepiej przygotowanym. Na przykład twój kolega zaczyna coś robić, później rezygnuje, później znów do tego wraca i wydaje się, że sam nie wie, czego chce.
Kiedy chcesz mu powiedzieć, żeby wreszcie się zdecydował, powiesz mu: “You’re being so childish. Get your act together!”
Dość często występującym idiomem, który zwykle pojawia się w programach telewizyjnych albo w potocznych rozmowach jest “Get a load of this!”. Mówimy tak, kiedy chcemy zwrócić czyjąś uwagę na coś, co wydaje nam się szczególnie interesujące albo warte zauważenia. Kiedy widzisz luksusowy samochód i wiesz, że jest bardzo drogi, możesz powiedzieć do kolegi: “Get a load of that car!”, bo chcesz, żeby on też go zobaczył.
Czasami “Get a load of this” poprzedza jakąś sensacyjną albo skandaliczną wiadomość; na przykład: “Get a load of this – our boss was arrested last night at the nightclub.”
Ostatni idiom na dzisiaj to „get in the groove”. Opisuje stan w który czasami popadamy, kiedy jesteśmy czymś całkowicie pochłonięci. To stan maksymalnej koncentracji na jakimś zadaniu.
Jeżeli masz do wykonania jakiś projekt, który jest dla ciebie niesamowicie interesujący, przestajesz zauważać całą resztę i nie możesz oderwać się od swojej pracy.
Albo masz taki zwyczaj, że raz w tygodniu gruntownie sprzątasz całe mieszkanie i nic nie jest w stanie ci w tym przeszkodzić. To jest właśnie „get in the groove”.
Czasami wydaje mi się, że “get” ma tyle znaczeń, że nie da się ich zliczyć. Dzisiaj poznałeś część z nich. Mam nadzieję, że przy okazji coraz bardziej fascynuje cię nauka angielskiego, że „you’ve got into the groove of studying English!”
Artykuł 20 różnych sposobów na użycie czasownika GET po angielsku pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Artykuł Najlepsze sposoby na powtórki i zapamiętywanie w nauce angielskiego pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>Być może uczysz się słówek, wyrażeń, gramatyki… ale nie możesz tego zapamiętać, a już na pewno nie potrafisz sobie przypomnieć ani wyrazów, ani gramatyki wtedy, kiedy akurat są ci najbardziej potrzebne.
To frustrujące, uczysz się, ale zaraz zapominasz! To jest powszechny problem przy nauce każdej nowej rzeczy, nie tylko angielskiego.
Czy coś da się z tym zrobić? Jak naprawdę zapamiętać to, czego się uczysz? Co zrobić, żeby rzeczywiście umieć zastosować nowe słówka i gramatykę w rozmowie? Jak przypomnieć je sobie wtedy, kiedy są najbardziej potrzebne?
Mam dla ciebie kilka rad. Popracujemy nad tym, żeby twoja nauka była bardziej skuteczna. Pomogę ci uczyć się tak, żeby twoje umiejętności z angielskiego się rozwijały, żebyś wreszcie pozbył się uczucia, że w kółko uczysz się tych samych rzeczy.
Oto moje 5 rad na to, jak lepiej zapamiętywać ucząc się angielskiego:
Co jest lepsze…
Uczyć się przez 15 minut dziennie, codziennie czy mieć 2-godzinną lekcję raz w tygodniu?
Codzienna nauka jest lepsza, nawet jeżeli w sumie przeznaczysz na nią mniej czasu!
Jeżeli raz w tygodniu masz długie lekcje albo samodzielne sesje nauki, to zwykle nie myślisz o tym, żeby używać angielskiego w pozostałych dniach tygodnia, a jest ich aż 6! Uczysz się przez jeden dzień, a nie masz kontaktu z językiem przez kolejne 6 – dlatego większość rzeczy zapominasz.
Jeżeli jednak znajdziesz mniej czasu, ale za to regularnie, na przykład 15 minut codziennie, to stale odświeżasz swoją wiedzę i utrzymujesz swój angielski w ciągłej formie, więc łatwiej i szybciej zapamiętujesz to, czego się uczysz.
Wszyscy jesteśmy zajęci, ale każdy może znaleźć kilka minut dziennie na naukę angielskiego, zwłaszcza, że to sposób bardzo skuteczny.
W dzisiejszych czasach uczymy się coraz częściej online i to jest świetne, ale problem w tym, że jeżeli patrzysz tylko na monitor, to twoja nauka jest bardzo bierna.
Patrzysz, słuchasz i starasz się zapamiętać, ale NIE ROBISZ nic więcej.
Doskonałym sposobem na aktywną naukę przy komputerze jest prowadzenie notatek! I zdecydowanie polecam ręczne notowanie – rzeczywiste pisanie w zeszycie, a nie kopiowanie z pliku do pliku czy zapisywanie linka w komputerze. Ręczne notowanie to aktywne działanie, które pomaga przetworzyć i lepiej zapamiętać informacje.
Czy notować wszystko słowo w słowo?
Możesz, ale uważam, że lepszym sposobem jest wypisywanie najważniejszych punktów albo pisanie krótkiego streszczenia tego, czego się nauczyłeś. To wymusza na tobie zastanowienie się i zrozumienie, podczas gdy przy zwykłym przepisywaniu często “odpływamy” myślami gdzie indziej.
Polecam też dodawanie rysunków do notatek! Nie, wcale nie musisz mieć żadnego artystycznego talentu – po prostu przy nowym słówku narysuj albo to, co oznacza, albo jakiś symbol, który pomoże ci lepiej ten wyraz zapamiętać. Ludzki mózg lepiej zapamiętuje obrazy niż tekst, więc rysunki są bardzo pomocne.
Kiedy uczysz się nowych słówek albo poznajesz jakąś strukturę gramatyczną, nauczyciel na pewno poda ci przykłady ich użycia po to, żebyś je lepiej zrozumiał.
Możesz wtedy pójść o krok dalej i ułożyć własne przykłady. Najlepiej, żeby twoje przykładowe zdania były prawdziwe albo odnoszące się do twojego życia, bo kiedy wiążą się z tobą osobiście, łatwiej jest ci je zapamiętać.
Jeżeli więc na przykład chcesz zapamiętać słówko “generous,” pomyśl o kimś znajomym, kto jest hojny, na pewno wtedy łatwiej zapamiętasz nowy wyraz. To może być takie zdanie:
”My brother is generous because he always brings us a lot of presents”.
Albo jeżeli uczysz się użycia czasu present continuous dla zaplanowanych czynności przyszłych, opisz własne plany na najbliższe dni:
“Tomorrow I’m going to the dentist. On Saturday afternoon I’m visiting my grandma.”
W ten sposób nie tylko w praktyce stosujesz to, czego się nauczyłeś, ale robisz to w sposób odnoszący się do twojego życia. Dzięki temu łatwiej zapamiętujesz nowy materiał.
Często popełniamy taki błąd, że uczymy się czegoś, później przechodzimy do czegoś nowego i nie powtarzamy tego, czego nauczyliśmy się wcześniej.
Udowodniono, że lepiej zapamiętujemy informacje wtedy, kiedy je po jakimś czasie powtarzamy.
Dobrze się sprawdza taki schemat nauki:
Za każdym razem, kiedy masz słabszy dzień i nie masz siły albo czasu na naukę, wykorzystaj ten czas na powtórzenie tego, czego już kiedyś się nauczyłeś. Jeżeli robiłeś notatki, to będzie łatwe – po prostu przejrzyj je, przypomnij sobie, może spróbuj ułożyć jakieś nowe przykłady.
Taki schemat nauki i powtarzania, nauki i powtarzania, pomoże ci lepiej zapamiętać to, czego się nauczyłeś. Dzięki temu będziesz miał mocną bazę, silny fundament, na którym będziesz dobudowywał nową wiedzę, aż dojdziesz do poziomu płynności językowej.
To doskonały sposób, jeżeli znasz kogoś, kto też uczy się angielskiego. Nie uczcie się wspólnie tego samego; umówcie się, że nauczycie się osobno różnych rzeczy, a później “nauczycie” siebie nawzajem tego, czego sami się dowiedzieliście.
To podwójna korzyść – znajomy nauczy cię czegoś nowego, a ty pogłębisz własną wiedzę, bo kiedy kogoś uczysz, musisz naprawdę dobrze zrozumieć temat. Mało tego, twój partner językowy na pewno będzie miał pytania, które sprawdzą, na ile zgłębiłeś materiał. Żeby kogoś nauczyć, musisz naprawdę dobrze rozumieć gramatykę, leksykę, wyrażenia itd.
Pamiętaj, w tej technice nie chodzi o to, żeby prowadzić idealną lekcję, tylko o to, żeby wytłumaczyć coś w taki sposób, żeby samemu lepiej to zrozumieć. To jest cel takiego ćwiczenia.
Podsumowując, najlepsze sposoby na powtarzanie i zapamiętywanie nowego materiału po angielsku to:
Mam nadzieję, że skorzystasz z tych rad – spróbuj i przekonaj się, że to proste, ale skuteczne sposoby na lepsze zapamiętywanie (nie tylko angielskiego!).
Artykuł Najlepsze sposoby na powtórki i zapamiętywanie w nauce angielskiego pochodzi z serwisu Angielski Fluent Blog.
]]>